Problemy zaczęły się już na starcie. “Podhalanin” wyjechał z Zakopanego z opóźnieniem, a później na trasie doszły kolejne komplikacje.
Zatrzymanie kobiety w Czechach. Znaleziono rączkę dziecka
Z informacji przekazanych przez PKP PLK wynika, że na wydłużenie podróży złożyło się kilka niezależnych zdarzeń: śmiertelne potrącenie człowieka na węźle krakowskim, konieczność skierowania pociągów objazdem przez Trzebinię, tzw. opóźnienia wtórne oraz awaria lokomotywy w województwie łódzkim.
Nad morze jechali 20 godzin. Jeden wypadek zapoczątkował lawinę opóźnień
Jak wyjaśniał Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK S.A., w rozmowie z dziennikarzami polsatnews.pl, to właśnie tragedia w pobliżu Krakowa najbardziej wpłynęła na wydłużenie się trasy. Początkowe 1,5 godziny oczekiwania doprowadziło później do kaskady kolejnych opóźnień.
Kolejny poważny problem pojawił się na stacji Ozorków, gdzie doszło do awarii lokomotywy. Ostatecznie w Swarzędzu PKP Intercity musiało podmienić uszkodzony pojazd na nowy, który został podstawiony z Poznania. To właśnie ten etap jeszcze bardziej wydłużył podróż pasażerów jadących z Podhala nad Bałtyk.
Zmienna pogoda w piątek. Duże zachmurzenie i deszcz
Podróż nad morze zamieniła się w gehennę
Podróżni relacjonowali, że uciążliwe było nie tylko samo opóźnienie, ale również brak jasnych informacji o tym, co dzieje się z pociągiem. Część pasażerów mówiła, że przez dłuższy czas skład stał na trasie, m.in. pod Swarzędzem i w Poznaniu, a komunikaty były skąpe lub nieprecyzyjne.
Dla wielu podróżnych największym problemem nie była nawet sama liczba minut na tablicy, ale realna strata całego dnia. Pasażerowie, którzy planowali być w Świnoujściu rano, dotarli na miejsce dopiero po południu. To oznaczało utracone przesiadki, zmienione plany i — jak relacjonowali — zmarnowany dzień nad morzem.
W ramach rekompensaty przewoźnik zapewnił pasażerom wodę i przekąski.
IC “Podhalanin” to wyjątkowe połączenie
“Podhalanin” to szczególne połączenie w siatce PKP Intercity, ponieważ jest jedynym bezpośrednim pociągiem łączącym Zakopane i Świnoujście. Jego trasa liczy około 1008 kilometrów, dlatego każda poważniejsza awaria lub wstrzymanie ruchu po drodze bardzo szybko przekłada się na ogromne opóźnienia.
Koszmar lokatorów po tragedii w bloku. “Najgorzej, gdy robi się ciepło”
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







