Do tragicznego wypadku doszło 30 maja w Tarnawie koło Bochni. W ogrodzie, gdzie odbywało się przyjęcie urodzinowe, przygotowano atrakcje dla dzieci, w tym dużą trampolinę i dmuchany zamek. Dorośli przebywali na tarasie, obserwując bawiące się dzieci. W pewnym momencie trzyletni chłopiec zniknął opiekunom z pola widzenia, co uruchomiło poszukiwania na terenie posesji.
Tarnawa: trzyletni Mikołaj utonął w stawie podczas urodzin
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, Mieczysław Sienicki, chłopca znalazła gospodyni przyjęcia w stawie retencyjnym w dolnej części ogrodu. Staw, który powstał kilka miesięcy wcześniej, miał wymiary około 7 na 5 metrów i głębokość od 1 do 1,5 metra. Dziecko natychmiast wyciągnięto z wody i rozpoczęto resuscytację.
Na miejscu interweniowali ratownicy medyczni, straż pożarna i policja. Do akcji wezwano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo wysiłków lekarzy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, chłopiec zmarł, nie odzyskawszy przytomności.
Prokuratura Rejonowa w Bochni prowadziła do tej pory śledztwo w kierunku narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ale jak zaznaczali śledczy, po śmierci chłopca kwalifikacja czynu zostanie zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci. Policja potwierdziła, że rodzice dziecka byli trzeźwi.
Zobacz także: Morderstwo Izabeli Zabłockiej. Rafał Zalewski ujawnia kulisy sprawy po 15 latach
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







