Wiktoria D. podczas prokuratorskiego przesłuchania przyznała się, że w momencie wypadku dziecka, do którego doszło 5 czerwca, była pod wpływem alkoholu i paliła marihuanę. Testy wykazały obecność jednego promila alkoholu. Kobieta miała nie wyrazić skruchy bezpośrednio po wypadku, a podczas przesłuchania była wyraźnie rozemocjonowana.
Samolot runął prosto na posesję. Dramatyczny wypadek pod Żyrardowem
— Sąd nie przychylił się do wniosku Prokuratury Okręgowej we Włocławku o tymczasowe aresztowanie. Co więcej, nie zasądził żadnych środków wolnościowych — informuje w rozmowie z nami prok. Małgorzata Kręcicka.
To oznacza, że po wszystkim 21-letnia Wiktoria D. wróciła do domu. Nie ma żadnego dozoru ani zakazu opuszczania kraju.
Zosia wypadła przez okno. Matka może stracić prawa rodzicielskie
Dodatkowo, jak ustalił “Fakt”, wobec Wiktorii D. już wcześniej wszczęto postępowanie dotyczące odebrania jej praw rodzicielskich nad pięcioletnią Zosią. Opiekę nad dzieckiem prawdopodobnie przejmie babcia.
Detektyw ujawnia: Sylwester Suszek może być w Ameryce Południowej
Wypadek we Włocławku. Dziecko spadło z 11. piętra
Do wypadku doszło w miniony czwartek, 5 czerwca, w jednym z wieżowców na osiedlu Południe. Pięcioletnia Zosia wypadła z okna z 11. piętra. Matka miała wtedy spać. Dziecko cudem przeżyło upadek, lądując nie na ziemi, a na krzewach. Rośliny częściowo zamortyzowały uderzenie.
— Dziecko trafiło śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Jak wynika z akt, doznało wstrząsu urazowego oraz licznych złamań. Jej stan jest bardzo ciężki, acz stabilny. Lekarze nie mówią dokładnie o zdrowiu pacjentki, zasłaniając się tajemnicą lekarską — dodaje prok. Kręcicka.
Dziewczynka nadal przebywa w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy.
Wiktoria D. usłyszała zarzuty. Przyznała się
Wiktoria D. oraz jej matka zostały już przesłuchane. 21-latce postawiono łącznie dwa zarzuty: posiadania narkotyków oraz nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Matka przyznała się do winy. Sprawą nadal zajmuje się prokuratura.
69-latek w Porsche wjechał wprost pod pociąg. Samochód został zmiażdżony
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



