Niedzielne załamanie pogody dało się we znaki mieszkańcom wielu regionów Polski. Intensywnym wyładowaniom atmosferycznym towarzyszyły silne opady deszczu, które miejscami doprowadziły do gwałtownych wzrostów poziomu wody. Choć nowy tydzień przyniesie chwilowe uspokojenie sytuacji, parasole nadal będą niezbędne.
Pogoda na poniedziałek. Burze i deszcz pozostaną na północnym wschodzie
W poniedziałek front atmosferyczny będzie stopniowo odsuwał się poza granice kraju. Zanim jednak to nastąpi, mieszkańcy północno-wschodniej Polski muszą przygotować się na kolejną porcję opadów. Najwięcej deszczu prognozowanych jest na Suwalszczyźnie, gdzie miejscami mogą pojawić się również burze.
Niebo nad Polską spowije mrok. Nadciąga wyjątkowe widowisko
W trakcie wyładowań suma opadów może wynieść od 10 do 20 litrów na metr kwadratowy, a lokalnie nawet do 25 mm. Burzom towarzyszyć będą także silniejsze podmuchy wiatru osiągające do 60 km na godz.
W pozostałych częściach kraju zachmurzenie będzie umiarkowane lub duże, choć na południu okresami pojawi się więcej słońca. Temperatura maksymalna wyniesie od 19 st. C na Pomorzu, przez około 23 st. C w centrum, do 26 st. C na południu kraju. Nad morzem będzie chłodniej — od 17 do 20 st. C.
Prognoza pogody na kolejne dni. Deszczowa aura utrzyma się do końca tygodnia
Choć poniedziałek przyniesie opady głównie na północnym wschodzie, w kolejnych dniach deszcz ponownie obejmie większą część kraju. Synoptycy wskazują, że miejscami opady będą miały charakter ciągły i mogą utrzymywać się przez wiele godzin.
Wakacje 2026 będą ekstremalne? Synoptycy pokazali nową prognozę IMGW
Największym zagrożeniem pozostaną jednak burze. To właśnie podczas nich mogą występować najbardziej intensywne opady. Niewykluczone są sumy sięgające nawet 30 litrów wody na metr kwadratowy, co lokalnie może prowadzić do podtopień i utrudnień komunikacyjnych.
Nadciąga fala upałów. Temperatura może sięgnąć 35 stopni
Choć początek tygodnia upłynie pod znakiem deszczu i lokalnych burz, synoptycy już obserwują wyraźną zmianę w prognozach na kolejne dni. Wszystko wskazuje na to, że po 11 czerwca do Polski zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze z południa Europy. Szczyt ocieplenia prognozowany jest między 12 a 14 czerwca.
Według meteorologów w wielu regionach kraju temperatura przekroczy 30 st. C, a lokalnie termometry mogą pokazać nawet 35 st. C. Byłaby to jedna z najgorętszych fal ciepła od początku roku. Najwyższe wartości prognozowane są dla zachodniej, centralnej i południowej części Polski.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że wysokim temperaturom mogą towarzyszyć gwałtowne zjawiska atmosferyczne. Rozgrzane powietrze sprzyja bowiem powstawaniu silnych burz, którym często towarzyszą intensywne opady deszczu, porywisty wiatr i miejscowe gradobicia.
Źródło: IMGW
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





