Dziś mieszkańcy Lutoryża próbują zrozumieć, jak doszło do jednej z najbardziej zagadkowych spraw ostatnich lat na Podkarpaciu. Jeszcze kilka miesięcy temu dom wyglądał jak każda inna nieruchomość na spokojnym osiedlu. Nikt nie przypuszczał, co kryje ziemia pod podwórkiem.
Śledztwo dotyczy makabrycznego odkrycia, którego dokonano podczas prac ziemnych na prywatnej posesji prowadzonych przez nowych właścicieli, którzy kilka miesięcy temu nabyli nieruchomość od lekarki. Pierwszy sygnał pojawił się w środę, 10 czerwca. Operator koparki natrafił najpierw na ludzki płód. Kolejne znaleziska sprawiły, że na miejsce wezwano policję i prokuraturę.
Do tej pory śledczy zabezpieczyli 29 ludzkich płodów oraz ich fragmentów. W niektórych mediach pojawiają się informacje nawet o 50 takich znaleziskach. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski nie potwierdza jednak tych danych. Wiadomo natomiast, że na posesji odnaleziono także kilkadziesiąt tysięcy bloczków parafinowych i szkiełek mikroskopowych wykorzystywanych w badaniach histopatologicznych.
Zatrzymanie w centrum Zamościa
Jak ustalił “Fakt”, lekarka została zatrzymana w piątek rano, 12 czerwca na terenie hotelu Carskie Koszary w centrum Zamościa. Kobieta wcześniej rozmawiała już z policjantami i wiedziała, że śledczy interesują się sprawą. Mimo to o godz. 6.35 do hotelu weszli funkcjonariusze, którzy wykonali polecenie prokuratora.
— Nic nie wskazuje na to, by kobieta próbowała się ukrywać — mówi nam prok. Krzysztof Ciechanowski.
Z naszych informacji wynika, że 57-latka od lat pracowała w kilku placówkach medycznych, nie tylko na Podkarpaciu, ale również na terenie Zamościa (woj. lubelskie).
W sobotę śledczy usłyszą jej wersję wydarzeń
Prokuratura zapowiada, że w sobotę planowane jest przesłuchanie zatrzymanej.
To właśnie wtedy kobieta po raz pierwszy odniesie się do ustaleń śledczych. Niewykluczone, że usłyszy również zarzuty.
— Postępowanie prowadzone jest obecnie w kierunku zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Maksymalna kara przewidziana za ten drugi czyn wynosi 12 lat pozbawienia wolności — mówi prokurator Ciechanowsk.
Nadal ustalana jest skala procederu. Ostateczna kwalifikacja prawna czynów będzie zależała od wyników dalszych czynności i zgromadzonego materiału dowodowego. — Czekamy na wyjaśnienia zatrzymanej — dodaje prokurator.
Śledczy mają jeszcze dużo pracy
Tymczasem w Lutoryżu wciąż trwa żmudna praca techników kryminalistyki. Do dokładnego sprawdzenia pozostaje jeszcze około pięciu arów działki. Ziemia jest przekopywana i przesiewana centymetr po centymetrze. — Jeśli przekopiemy to do poniedziałku, to będzie sukces — przyznaje w rozmowie z “Faktem” jeden z funkcjonariuszy pracujących na miejscu.
Śledczy próbują ustalić nie tylko dokładną liczbę odnalezionych szczątków, ale również pochodzenie ogromnej liczby próbek medycznych odkrytych na posesji.
Prokuratura ucina spekulacje o nielegalnych aborcjach
Prok. Krzysztof Ciechanowski podkreśla, że na obecnym etapie nic nie wskazuje na to, by sprawa miała związek z nielegalnym przerywaniem ciąży. — Nie ma na to żadnych dowodów — podkreśla.
Jak tłumaczy, zatrzymana wykonywała zawód lekarza patomorfologa, czyli specjalisty zajmującego się badaniem tkanek i szczątków ludzkich. W ramach swojej pracy wykonywała również badania i czynności na potrzeby postępowań administracyjnych prowadzonych dla placówek medycznych.
To jednak nie wyjaśnia, dlaczego na prywatnej posesji znalazły się dziesiątki tysięcy bloczków parafinowych, szkiełek mikroskopowych oraz ludzkie szczątki. Między innymi na te pytania śledczy liczą uzyskać odpowiedź podczas przesłuchania zatrzymanej.
Mieszkańcy są w szoku
Sąsiedzi z Lutoryża przyznają, że niewiele wiedzieli o kobiecie. Widywali ją sporadycznie, ale nie utrzymywali bliższych kontaktów. Dlatego odkrycie dokonane na posesji wywołało wśród mieszkańców ogromne poruszenie.
Z ustaleń “Faktu” wynika, że jeszcze kilka lat temu lekarka cieszyła się bardzo dobrą opinią w środowisku zawodowym. Zanim przeprowadziła się do Lutoryża, mieszkała w okazałym domu w Rzeszowie, który później sprzedała. Ostatnio ponownie związana była z Rzeszowem i mieszkała z matką.
/6
LASKAR-MEDIA, Facebook
57-letnia lekarka została zatrzymana w związku ze śledztwem dotyczącym szczątków i odpadów medycznych odnalezionych w Lutoryżu.
/6
LASKAR-MEDIA
Technicy kryminalistyki od kilku dni prowadzą szczegółowe oględziny posesji, na której odkryto ludzkie płody i tysiące próbek medycznych.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





