“Witam, jestem magistrem chemii po Uniwersytecie Warszawskim, mam zdany egzamin FCE (angielski) i jestem emerytką, która pracuje jeszcze w prywatnej szkole jako nauczyciel chemii. Potrafię nauczyć chemii, matematyki, angielskiego” — tymi słowami rozpoczyna się to niepozorne ogłoszenie, jakie w niedzielę, 14 czerwca, pani Ewa zamieściła na forum mieszkańców gminy Zielonka pod Warszawą.
Czytaj także: Nauczycielka z “Sanatorium miłości” oburzona maturami. Ma ważne ostrzeżenie
Niezwykłe ogłoszenie emerytki spod Warszawy poruszyło internautów
Dopiero druga część wpisu sprawiła, że coś, co na pierwszy rzut oka wygląda na chęć dorobienia sobie na emeryturze, nabrało zupełnie nowego, głębszego znaczenia.
“Nauczę twoje dziecko niekoniecznie za pieniądze, chętnie za pomoc w domu lub moim ogrodzie, za twoje dary np. w postaci upieczonego przez ciebie ciasta. Ja bardzo lubię uczyć i mam duże doświadczenie. Jeśli jesteś zainteresowany/a proszę pisać lub dzwonić. Mieszkam w Zielonce Bankowej. Uczę latem w altance wśród moich kwiatów” — zakończyła emerytowana nauczycielka.
Pani Ewa oferuje korepetycję. W zamian oczekuje jedynie odrobiny pomocy
“Ja dobrze uczę, ładnie haftuję, ale zajmowanie się domem i ogrodem czasem stanowi dla mnie wyzwanie. Mogę nauczyć np. za odmalowanie mojej kuchni, za pomoc w podlewaniu ogrodu” — dodała w jednym z komentarzy.
Ogłoszenie pani Ewy wywołało ogromny entuzjazm wśród komentujących. “Piękne ogłoszenie. Musi być pani nauczycielem z ogromną pasją. Czytam kolejne pani wypowiedzi. Jest pani po prostu pięknym człowiekiem”, “Pani Ewo, jest pani prawdziwym pedagogiem, w dzisiejszych czasach takich osób jest bardzo mało”, “Wśród całego hejtu, polityki, słabych treści jest pani. Taka wiadomość do nas, ludzi Zielonki, to miód na uszy i usta. Dobrze, że mam taką sąsiadkę. Ściskam z serca. Nie piekę ciasta, ale gdyby potrzebowała pani czegokolwiek, to proszę do mnie pisać” — zachwycają się mieszkańcy Zielonki i nie tylko.
Pod postem pojawiło się też wiele propozycji pomocy. Niektóre osoby zaoferowały, że mogą pomóc dzieciom, których rodziców nie stać na “opłacenie” zajęć, przygotowując w ich imieniu na przykład obiady. Pani Ewa zapewnia jednak, że takie dzieci nauczy, nie wymagając nic w zamian.
“Życie pani Ewy nadaje się do napisania książki”
Nie zabrakło też ofert pracy dla kobiety w prawdziwych szkołach. Tu pojawia się jednak problem. “Ja nie dojeżdżam do uczniów. Raz w tygodniu pracuję w szkole w Wołominie i jeżdżę taksówką, bo nie mam samochodu i nie umiem prowadzić samochodu. Jestem osobą starszą i za ciężko mi dojeżdżać autobusami, pociągami, zwłaszcza zimą. Uczniowie przyjeżdżają do mnie do domu” — komentowała pani Ewa.
“Pozwolę sobie napisać, że pani Ewa pomaga już od bardzo dawna. Z tego, co pamiętam, to w latach 90. dała ogłoszenie do gazety, że pomoże napisać CV i wysłać je faksem w odpowiedzi na ofertę. Jak wiemy, wtedy było ciężko o pracę i nie pobierała za to pieniędzy. Za zwykłe dziękuję. Pamiętam, że moja mama poznała Panią Ewę właśnie w taki sposób. Pani Ewa bardzo dobrze przygotowała mnie w 2001 r. do matury ustnej z języka angielskiego, jak i matematyki. Życie pani Ewy nadaje się do napisania książki” — skomentowała jedna z mieszkanek okolicy.
/1
@Ewa Dolecka Młoduchowska/Facebook
Emerytowana nauczycielka oferuje korepetycje w zamian za drobną pomoc.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









