Młody lekarz zarobił 1,6 mln zł w rok. “Też bym chciała mieć taką możliwość”

0
3

Szpital Południowy w Warszawie znalazł się w centrum uwagi po tym, jak ujawniono dochody koordynatora tamtejszego SOR-u, Dawida Kacprzyka. Lekarz bez specjalizacji lekarskiej w rok zarobił prawie 1,6 mln zł, wypracowując łącznie 3 976 godzin. Po nagłośnieniu sprawy Dawid Kacprzyk został zwolniony ze szpitala oraz zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.

Warszawa. Młody lekarz w szpitalu zarobił 1,6 mln zł w rok. Mieszkańcy Warszawy komentują

Wielu naszych rozmówców uważa, że lekarze wykonują odpowiedzialną pracę i powinni być za nią godziwie wynagradzani. — Lekarze i tak pracują ponad normę i przyjmują ponad normę — zauważa pani Amelia.

Nie bez znaczenia pozostają również kwalifikacje. — Fachowców brakuje w każdej branży i myślę, że w tej też, dlatego lekarze zarabiają tyle, ile zarabiają — mówi nam pan Mariusz.

Część naszych rozmówców przyznaje, że kwoty rzędu milionów złotych rocznie budzą jednak wątpliwości. — Ja nie jestem lekarzem, ale pracuję w dużej firmie i nie zarabiam takich pieniędzy — przyznaje pani Małgorzata.

29 lat i 1,6 mln złotych rocznie. To ja muszę 14-15 lat emeryturę pobierać, żeby uzbierała się taka kwota, a jakbym pracował, to musiałbym pracować 18-19 lat. Do czego to podobne?

— zastanawia się pan Stefan.

Jedna kwestia budzi szczególnie duże emocje. “Nie może tak być”

Jak słyszymy, lekarze-milionerzy to mogą być przypadki incydentalne, ale wymagają wyjaśnienia. Większość naszych rozmówców ocenia, że system wynagradzania specjalistów powinien być bardziej przejrzysty, zwłaszcza w placówkach publicznych.

Część osób przyznaje, że przydałaby się jakaś forma kontroli, czy to ze strony rządu, czy przełożonych. — Nie może być tak, że ktoś pracuje jednocześnie w dwóch miejscach i dostaje dwa wynagrodzenia. To oszukiwanie systemu i nas, podatników — komentuje pani Małgorzata.

Niektórzy wskazują jednak, że nadmierne ograniczanie zarobków może mieć negatywne konsekwencje. — Jak spowodujemy masowy odpływ lekarzy za granicę, to wpadniemy z deszczu pod rynnę — mówi pan Tomasz.

Padają propozycje, by jasno rozliczać czas pracy lekarzy oraz miejsce jej wykonywania. — Ja, jak pracuję, to jestem w jednym miejscu, przy jednym komputerze, na jednym koncie zalogowana. Po ośmiu godzinach kończę pracę i jestem z tego rozliczana — wskazuje pani Wioletta. — Też bym chciała mieć taką możliwość, żeby być w czterech miejscach jednocześnie i zarabiać za to grube pieniądze — komentuje.

/8

Burski Krzysztof / newspix.pl

Szpital Południowy w Warszawie.

/8

Burski Krzysztof / newspix.pl

Szpital Południowy w Warszawie.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl