Sejm zabrał się za lekarzy. Prof. Gut: to połowiczne rozwiązanie

0
3

Nowe przepisy rozszerzą zakres danych gromadzonych przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Informacje przekazywane Agencji przez podmioty lecznicze nie będą anonimizowane.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Sejm o wynagrodzeniach lekarzy

Oceną forsowanych rozwiązań podzielił się z “Faktem” prof. Włodzimierz Gut. Zdaniem medyka “to połowiczne rozwiązanie, ponieważ mamy dwie służby zdrowia: prywatną i państwową”.

Sektor publiczny ma pozostać pod kontrolą, natomiast w przypadku ubezpieczenia w systemie prywatnym – jak rozumiem – nie będzie problemu z niejawnością. Oznacza to, że będzie on w praktyce nadal poza kontrolą

— mówi prof. Gut.

Jego zdaniem o zmiany należało się upomnieć znacznie wcześniej. — Powinniśmy mieć pełną wiedzę o wynagrodzeniach lekarzy. Jestem zwolennikiem całkowitej transparentności. Jeśli szpital jest zadłużony, a lekarz otrzymuje nieproporcjonalnie wysokie wynagrodzenie, to w praktyce oznacza przerzucanie kosztów tego zadłużenia na podmiot, który będzie musiał znaleźć środki na jego pokrycie. Takie zjawiska powinny zostać ograniczone. Nie widzę przeszkód, by przeciętny obywatel miał pełny wgląd w zarobki lekarzy — zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym — ocenia.

Ekspert podkreśla, że kluczowe jest rozdzielenie systemu prywatnego i publicznego.

Lekarz powinien wybrać, czy chce pracować w sektorze publicznym, czy prywatnym. Obecnie najłatwiejszym rozwiązaniem jest świadczenie usług w prywatnej ochronie zdrowia przy jednoczesnym kierowaniu części badań do systemu publicznego, co jednak budzi wątpliwości. Taki model nie jest właściwy, dlatego sektor prywatny powinien w większym stopniu konkurować o pacjenta i realnie go zatrzymywać w swojej strukturze

— zaznacza.

Jednocześnie odnosi się do szeroko komentowanej sprawy Dawida Kacprzyka, który w ubiegłym roku miał zarobić w publicznych placówkach 1,6 mln zł. — Aby wyrobić wszystkie stawki godzinowe, które deklarował jako przepracowane, musiałby poruszać się z prędkością bliską światłu. Przypomina to dowcip o pracowniku, któremu wyszło 26 godzin pracy dziennie, a on tłumaczył, że po prostu godzinę wcześniej wstaje. Takich nieprawidłowości z pewnością może być więcej — potrzebne są kontrole — ocenia prof. Gut.

Sprawa Ziobry. Prokuratura odpowiada sądowi. Wskazała ten kraj

Brytyjski sąd ogłasza w sprawie Michała Kuczmierowskiego. Jest data

Polak mieszka w Moskwie. Opowiada, co dzieje się po ukraińskim ataku

(Fakt, PAP)

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl