Zaginięcie Polaka w Turcji. Zabezpieczono monitoring. “Najwyższa kategoria poszukiwań”

0
3

Grzegorz Krzywania spędzał urlop z rodzicami i bratem w hotelu Kimeros w Kemer. W środę, 17 czerwca, rodzina miała wracać do Polski. Tego dnia rano 44-latek wyszedł na papierosa, po czym miał udać się na śniadanie w restauracji.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czytaj także: Zaginięcie Polki na Majorce. Detektywi wciąż szukają. Kluczowa rola jednego mężczyzny

Zaginięcie Polaka Grzegorza Krzywani w Turcji

— Nasi rodzice wracali już do pokoju po śniadaniu. Grzegorz oddał im kartę i sam poszedł w stronę stołówki. Nie dotarł tam jednak. Kiedy drugi brat wrócił do pokoju, powiedział, że w ogóle go na tym śniadaniu nie widział — mówiła w rozmowie z “Faktem” pani Aleksandra, siostra zaginionego.

Bliscy Grzegorza Krzywania zgłosili sprawę zaginięcia policji. Jednocześnie do poszukiwań zaangażowano agencję detektywistyczną.

— Nasz zespół jest już na miejscu w Turcji i prowadzi intensywne działania. Za nami pierwsze rozmowy z lokalną policją, a przed nami kolejne spotkania, w tym rozmowa z przedstawicielami hotelu i szefem ochrony, w którym przebywał pan Grzegorz. Mimo że od przyjęcia zlecenia minęła zaledwie doba, dysponujemy już pierwszymi ustaleniami, które obecnie szczegółowo weryfikujemy — mówi “Faktowi” Dawid Burzacki, koordynator międzynarodowego zespołu detektywów.

Poszukiwaniami 44-latka zajmuje się agencja detektywistyczna

Jak dodaje, w ciągu ostatniej doby udało się zabezpieczyć i przeanalizować część materiałów z kamer monitoringu.

— Dotarliśmy do zapisów monitoringu, na których widoczny jest pan Grzegorz. Materiały zostały okazane rodzinie, która potwierdziła jego tożsamość. Obecnie analizujemy chronologię zdarzeń oraz wszystkie dostępne informacje dotyczące ostatnich godzin przed zaginięciem. Kluczowe jest, aby ustalić, w którym kierunku udał się zaginiony i dlaczego nie dotarł na umówione z rodziną śniadanie — podkreśla detektyw.

— Po wstępnej analizie zgromadzonych materiałów i informacji podjęliśmy decyzję o rekomendowaniu rodzinie wystąpienia do policji z wnioskiem o zmianę kategorii poszukiwań. W naszej ocenie istnieją przesłanki wskazujące na realne zagrożenie dla zdrowia i życia pana Grzegorza. Z tego względu będziemy rekomendować objęcie sprawy najwyższą kategorią poszukiwań przewidzianą dla tego rodzaju przypadków — dodaje.

“Każdego dnia czekam na informacje”

— Już dziś możemy powiedzieć, że niektóre informacje, które pojawiały się na początku sprawy, wymagają ponownej weryfikacji. Analizujemy wiele wątków jednocześnie i pozostajemy w stałym kontakcie zarówno z rodziną, jak i tureckimi służbami. Naszym celem jest ustalenie, co dokładnie wydarzyło się z panem Grzegorzem i doprowadzenie do jego odnalezienia — mówi detektyw Ewelina Tomaszek.

Obecnie do poszukiwań Polaka używany jest helikopter, który patroluje okolice plaży.

Dla rodziny są to wyjątkowo trudne chwile. Bliscy podkreślają, że pomimo upływu czasu nie tracą nadziei na odnalezienie Grzegorza.

— Nikomu nie życzę sytuacji, w której ze wspólnych wakacji wraca się bez dziecka. Bez względu na to, ile to dziecko ma lat. Dla matki zawsze pozostaje dzieckiem. Choć od zaginięcia minęło dopiero kilka dni, to każdego dnia czekam na informację, że Grzegorz się odnalazł i wraca do domu — mówi ze łzami w oczach Joanna Krzywania-Glegoła.

— Otrzymujemy wiele wiadomości i sygnałów od osób z Polski i zagranicy. Aby ułatwić kontakt, utworzyliśmy adres e-mail: zaginionygrzegorz@gmail.com. Prosimy o kontakt wszystkie osoby, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje dotyczące mojego brata, nawet jeśli wydają się one mało istotne. Każdy szczegół może pomóc w jego odnalezieniu — apeluje Pani Aleksandra, siostra zaginionego.

/3

Agencja detektywistyczna 

Mężczyzna spędzał w Turcji urlop z rodziną.

/3

Agencja detektywistyczna 

W chwili zaginięcia Grzegorz miał na sobie taki łańcuszek.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl