Rolnicy blokują ekspresówkę, kierowcy tkwią w gigantycznych korkach. “Koszmar w drodze na wakacje”

0
5

Reporter “Faktu” wyruszył z Kołobrzegu w Tatry, żeby pojeździć rowerem po tamtym rejonie Polski. Na miejscu miał być wczesnym wieczorem. Ale wszystko zaczęło się komplikować już praktycznie na starcie. Trasa prowadziła ekspresówkami S6/S3. Niestety, w poniedziałek 22 czerwca rolnicy rozpoczęli całodobowy protest na drodze ekspresowej S3, całkowicie blokując odcinek od węzła Pyrzyce do węzła Klucz w Szczecinie.

Zobacz także: Protest rolników. Tir zniszczył traktor. Trwa wielka zbiórka na nowy ciągnik

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Rolniczy protest na trasie S3 popsuje ludziom wakacje?

— Po przejechaniu nieco ponad 100 km utknęliśmy w wielkim korku. Najpierw myśleliśmy, że to wypadek, potem okazało się, że to protest rolniczy. Nie było gdzie uciec. Grubo ponad dwie godziny staliśmy w palącym słońcu — opowiada Przemysław Gryń, reporter “Faktu”.

Co prawda policja zorganizowała objazdy, ale nie każdy mógł z nich skorzystać. Tym kierowcom, którzy już wjechali na jednokierunkową ekspresówkę, pozostawało uzbroić się w cierpliwość.

— Cała okolica była zakorkowana. Nie było gdzie uciec. W końcu wydostaliśmy się i pojechaliśmy dalej przez… Niemcy. Podróż trwała bardzo długo, wszystko wydłużyło się nam o 4-5 godzin — dodaje reporter “Faktu”.

Rolniczy protest, na który wyraził zgodę sąd, na drodze ekspresowej S3 w woj. zachodniopomorskim potrwa od 22 czerwca do odwołania. Jest bezterminowy. Stojące w poprzek trasy ciągniki rolnicze blokują trasę w rejonie węzła Gardno, na odcinku między Szczecinem a Pyrzycami. Ruch jest wstrzymywany w obu kierunkach, a kierowcy kierowani są na objazdy. Utrudnienia mogą być całodobowe. Protestujący chcą zwrócić uwagę na niskie ceny skupu, wysokie koszty produkcji oraz sprzeciw wobec importu żywności z Ukrainy i krajów Mercosur.

Blokada ekspresówki to bardzo zła informacja dla wszystkich planujących wakacje w tym rejonie polskiego morza. Kłopoty czekają także mieszkańców nadmorskich miejscowości, którzy będą, tak jak reporter “Faktu”, chcieli pojechać np. w góry. Prawdopodobnie utknął w korkach i muszą liczyć się ze znacznym wydłużeniem czasu podróży.

— Bardzo nie podoba mi się ta sytuacja. Dlaczego moja wolność do przemieszczania się jest ograniczana? W czasie tej podróży poczułem się jak zakładnik — mówi zirytowany koszmarną trasą reporter “Faktu”, który do docelowego miejsca dotarł dopiero tuż przed 2.00 w nocy.

Amunicja w bagażu policjanta na lotnisku w Szymanach. Rusza śledztwo

Prokuratura bada śmierć 45-latka w Białce. W tle oskarżenia o napaść

/5

Gryń Przemysław / newspix.pl

Protest rolników sparaliżował ruch na ekspresówce S3. Reporter “Faktu” utknął w gigantycznym korku.

/5

Gryń Przemysław / newspix.pl

Protest rolników sparaliżował ruch na ekspresówce S3. Reporter “Faktu” utknął w gigantycznym korku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl