Opiekunka, która krzywdziła dzieci w żłobku, odesłana do Polski. Jest wolna. “Mamy związane ręce”

0
3

Roksana Ł. źle traktowała dzieci w dwóch żłobkach: w Hounslow i Twickenham, znajdujących się w obrębie metropolii Londynu. Nie było wątpliwości, że kobieta jest winna, bo istniały nagrania z monitoringu. Wstrząsające. Polka kopała i szczypała dzieci, a zdarzało się też, że rzucała je z impetem na łóżko, twarzą do materaca. Sąd uznał, że powinna spędzić osiem lat w więzieniu. W lutym 2026 r. okazało się jednak, że kobieta została deportowana.

Czytaj też: Tak polska niania w żłobku grozy męczyła dzieci. Ministerstwa zabrały głos

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Opiekunka Roksana Ł. krzywdziła dzieci w żłobku. Teraz jest wolna w Polsce

Ta decyzja wstrząsnęła rodzicami pokrzywdzonych dzieci i wywołała dyskusję na Wyspach. Tamtejsi urzędnicy i politycy tłumaczyli jednak, że strona polska została powiadomiona o powrocie Roksany Ł. do kraju i ostrzeżona przed zagrożeniem związanym z popełnieniem przestępstwa, za które została skazana.

Jednak polskie MSWiA i ministerstwo ustaliły, że Roksana Ł. oficjalnie nie była deportowana do Polski, nie przekroczyła polskiej granicy ani w trybie Konwencji o przekazywaniu osób skazanych w celu dalszego wykonywania kary orzeczonej wobec niej przez sąd brytyjski, ani w trybie readmisji, ani w trybie innych oficjalnych procedur obowiązujących między Polską a Wielką Brytanią. Strona brytyjska nie przekazała stronie polskiej niezbędnej dokumentacji w tym zakresie.

Opiekunka grozy wróciła do Polski. Może pracować w żłobku

“Fakt” postanowił ustalić, co stało się z Roksaną Ł., skoro strony polska i brytyjska przekazywały sprzeczne informacje. Udało nam się dotrzeć do urzędnika, który anonimowo ujawnił, jak wygląda sytuacja.

Mamy związane ręce. Wielka Brytania ma taką dziwną procedurę nazywaną jednostronną deportacją. Oznacza to, że wydalają osoby, których nie chcą mieć u siebie i zakazują powrotu na Wyspy. Problem w tym, że to była deportacja jednostronna. Wsadzili ją w samolot, który wylądował w Polsce. Ponieważ jednak nie wykonali tego w ramach procedury dwustronnej, my nie mogliśmy nic zrobić. Pani Roksana Ł. wysiadła w Polsce z samolotu i jest wolną osobą

— tłumaczy.

Wskazuje, że status prawny kobiety nie pozwala na jej obserwowanie lub przekazanie żłobkom i przedszkolom informacji o jej przeszłości. Może się więc zdarzyć, że opiekunka, która krzywdziła dzieci na Wyspach, znajdzie w Polsce pracę w takiej placówce. Nie wiadomo, gdzie Roksana Ł. przebywa poza tym, że wylądowała na lotnisku w mieście nad Wisłą. Mogła jednak udać się gdziekolwiek.

Truskawkowa mafia w Luboniu. Nagroda za wskazanie sprawcy podwojona

Szokujące nagrania. Matka Bartosza G. miała grozić śmiercią dwóm osobom?

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl