44-letni Grzegorz Krzywania zaginął 17 czerwcu, w ostatni dzień pobytu w Kemer na Riwierze Tureckiej. Tego dnia rano umówił się z rodzicami i bratem na śniadanie w hotelowej restauracji, ale nigdy na nie nie dotarł. Rozpoczęły się poszukiwania Polaka, w które zaangażowani zostali też prywatni detektywi.
Czytaj także: Zaginięcie Polaka w Turcji. Zabezpieczono monitoring. “Najwyższa kategoria poszukiwań”
Zaginięcie Grzegorza Krzywani w Turcji. Rodzina złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
Dzięki ich pracy udało się dotrzeć do nagrań z kamer monitoringu, które pozwoliły ustalić, że ok. godz. 9.45 Grzegorz Krzywania opuścił hotel i udał się w nieznanym kierunku. W poniedziałek, 22 czerwca, po południu tureckie media przekazały natomiast tragiczne informacje — w kompleksie leśnym na terenie miejscowości znaleziono ciało mężczyzny. Jak podawano, miał to być właśnie zaginiony Polak. Według lokalnych przekazów 44-latek popełnił samobójstwo.
Czytaj także: Grzegorz zaginął na wakacjach w Turcji. Detektywi dotarli do ważnych nagrań. “To zmienia punkt ciężkości”
— Potwierdzam, że w rejonie Kemer w kompleksie leśnym ujawniono zwłoki mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że jest to zaginiony pan Grzegorz. Okoliczności tej tragedii wyjaśnia policja — informował wówczas “Fakt” Dawid Burzacki, koordynator międzynarodowego zespołu detektywów.
Rodzina zaginionego Polaka wciąż jednak nie została oficjalnie poinformowana o jego śmierci — ani przez policję, ani przez przedstawicieli polskich służb konsularnych. W związku z informacjami pojawiającymi się w tureckich mediach we wtorek, 23 czerwca, złożyła w Komisariacie Policji VII w Lublinie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zabójstwa na szkodę Grzegorza Krzywani.
Wiele okoliczności wymaga pilnego wyjaśnienia
Wskazano w nim szereg okoliczności, które zdaniem rodziny wymagają pilnego wyjaśnienia. Wśród nich znalazły się między innymi zagadkowe połączenia telefoniczne wykonywane do matki i siostry zaginionego, aktywność telefonu Grzegorza po jego zaginięciu, problemy z odczytaniem oraz analizą zapisów monitoringu, a także wątpliwości dotyczące przebiegu zdarzeń poprzedzających jego zaginięcie.
Rodzina zwraca również uwagę na informacje przekazywane przez tureckie media, według których śmierć mężczyzny miałaby nastąpić w wyniku samobójstwa przez powieszenie na pasku od saszetki. Zdaniem bliskich oraz osób zaangażowanych w analizę sprawy taka wersja wydarzeń wymaga bardzo dokładnej weryfikacji procesowej i zabezpieczenia wszelkich dostępnych dowodów.
“Mam zbyt wiele pytań i zbyt mało odpowiedzi”
— Chciałabym podziękować wszystkim osobom, które zaangażowały się w poszukiwania mojego syna. Dziękuję przede wszystkim zespołowi detektywów pana Dawida Burzackiego. To oni od samego początku otoczyli nas opieką i zaangażowali się w sprawę. Dziękuję policjantom, ratownikom, dziennikarzom, wolontariuszom i zwykłym ludziom, którzy udostępniali informacje o zaginięciu. Jednak jako matka nie wierzę w to, co obecnie pojawia się w mediach. Mam zbyt wiele pytań i zbyt mało odpowiedzi. Do dziś nikt oficjalnie nie potwierdził mi, że odnalezione zwłoki należą do mojego syna — mówi “Faktowi” Joanna Krzywania-Glegoła, matka zaginionego.
Również siostra Grzegorza podkreśla, że rodzina oczekuje rzetelnego i niezależnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności.
— Nie szukamy sensacji. Chcemy tylko poznać prawdę. W tej sprawie od początku pojawiały się informacje, które wzbudzały nasze wątpliwości. Dlatego zdecydowaliśmy się zawiadomić polską policję i poprosić o przeprowadzenie wszelkich możliwych czynności. Mamy nadzieję, że wszystkie okoliczności zostaną dokładnie wyjaśnione. Ja wraz z mężem dzisiaj wylatuję do Turcji, aby móc zidentyfikować ciało brata i zapoznać się z ustaleniami tureckich policjantów — mówi nam siostra Grzegorza.
Rodzina czeka na potwierdzenie tożsamości zmarłego
— Zapoznałem się z zawiadomieniem złożonym przez rodzinę i w mojej ocenie kierunek obrany przez bliskich jest całkowicie zrozumiały. Uzupełniliśmy treść zawiadomienia o te informacje, które z naszego punktu widzenia są kluczowe dla ustalenia okoliczności śmierci pana Grzegorza. W tej sprawie nadal istnieje wiele znaków zapytania wymagających wyjaśnienia. Niezależnie od tego, jaki okaże się ostateczny wynik śledztwa, wszystkie wątpliwości powinny zostać zweryfikowane procesowo, a materiał dowodowy zabezpieczony, zanim dojdzie do jego utraty — podkreśla detektyw Dawid Burzacki.
Jak dodaje, obecnie szczególnie istotne jest zabezpieczenie wszelkich zapisów monitoringu, danych telekomunikacyjnych, dokumentacji hotelowej, notatek służbowych oraz wyników oględzin miejsca odnalezienia zwłok.
— W tego typu sprawach pierwsze dni mają ogromne znaczenie. Istnieje szereg czynności, które powinny zostać wykonane niezwłocznie. Mówimy między innymi o zabezpieczeniu materiałów dowodowych, przesłuchaniu świadków oraz weryfikacji wszystkich informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej. W przypadku zdarzeń mających miejsce poza granicami kraju niezwykle ważna jest również szybka współpraca międzynarodowa pomiędzy służbami — wskazuje.
Grzegorz Krzywania popełnił samobójstwo?
Burzacki zaznacza również, że rodzina nie powinna wyciągać pochopnych wniosków ani w jedną, ani w drugą stronę do czasu zakończenia procedur identyfikacyjnych.
— W wielu państwach procedury formalnego potwierdzenia tożsamości osób odnalezionych w takich okolicznościach trwają podobnie długo. Ostateczne wyniki identyfikacji wymagają przeprowadzenia odpowiednich badań i zachowania procedur. To naturalne, że rodzina oczekuje jednoznacznego potwierdzenia od właściwych organów państwowych — dodaje.
Bliscy Grzegorza podkreślają, że niezależnie od dalszego przebiegu sprawy będą dążyć do pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności jego zaginięcia i śmierci oraz oczekują aktywnego zaangażowania polskich organów ścigania w prowadzone postępowanie.
/1
Polak spędzał w Kemer urlop z rodziną.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



