Pani Agata, która wraz z mężem prowadzi punkt sprzedaży truskawek w podpoznańskim Luboniu, zdecydowała się podwoić nagrodę za pomoc w ujęciu wandala, który oblał ich domek handlowy cuchnącym kwasem masłowym. Małżeństwo podkreśla, że z problemem niszczenia stoisk mierzą się od lat i nie mają wątpliwości, że jest to celowy sabotaż, a nie zwykły akt wandalizmu.
Luboń. Ktoś niszczy ich budki z truskawkami. Małżeństwo wyznaczyło nagrodę za pomoc
— Najbardziej bolesna jest bezsilność — przyznaje w rozmowie z reporterem programu “Uwaga” TVN pani Agata. — To już jest piąty domek, który uległ zniszczeniu, a sprawca wandalizmów cały czas nie został znaleziony — dodaje.
Małżeństwo opublikowało w mediach społecznościowych apel o pomoc w ujęciu sprawcy, oferując nagrodę. Obecnie wynosi ona 10 tys. zł.
Na ten moment wiemy, że był to mężczyzna, ubrany w dresy, przyszedł od strony Dębca, zrobił swoje i wrócił, skąd przyszedł
— ujawniła w rozmowie z reporterką “Faktu” pani Agata.
Po nagłośnieniu sprawy z małżeństwem skontaktował się mężczyzna z Kórnika, który także prowadzi punkt sprzedaży truskawek i który również miał paść ofiarą podobnego wandalizmu. — Zastanawiająca jest zbieżność posiadanej przez niego i przez nas konkurencji — wskazuje pani Agata.
Do małżeństwa zgłosił się sprzedawca z Kórnika. “Przyszło dwóch panów”
Reporterzy “Uwagi” TVN spotkali się z panem Andriejem, właścicielem kramu w Kórniku, który podobnie jak stragan pani Agaty i jej męża został spryskany śmierdzącą substancją.
— Jedenastego, około 22.20 przyjechał samochód osobowy. Przyszło dwóch panów z tamtej strony, weszło do budki konkurencji, a potem do mojego stoiska i popsikali moją budkę — opisuje reporterowi “Uwagi” mężczyzna.
Zdarzenie zostało uchwycone na nagraniach z monitoringu, ale nie widać na nich twarzy sprawców. Po zdarzeniu tajemniczy mężczyźni mieli z powrotem uciec do auta i odjechać.
Zdaniem pana Andrieja za zniszczeniem jego domku handlowego stoi konkurencja. Jak relacjonuje reporterom “Uwagi”, po tym zdarzeniu, właściciel sąsiedniej budki — która wciąż stoi niezniszczona — przeniósł biznes w inne miejsce. Gdy dziennikarze wrócili do Lubonia, spodziewając się, że tam uda im się zastać handlarza, okazało się, że i tu punkt został zamknięty. — Budka zniknęła, chyba w weekend — usłyszeli od mieszkańców.
(Źródło: Fakt.pl, “Uwaga” TVN)
/5
P.F.Matysiak / newspix.pl
Luboń. Ktoś oblał domek handlowy pani Agaty i jej męża cuchnącym kwasem masłowym.
/5
P.F.Matysiak / newspix.pl
Luboń. Ktoś oblał domek handlowy pani Agaty i jej męża cuchnącym kwasem masłowym.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl






