“Tracimy ten kraj”. Policjanci szczerze o migracji. Ta książka wywołała burzę w Niemczech

0
2

Książka nie przedstawia oficjalnego stanowiska niemieckiej policji, lecz relacje anonimowych funkcjonariuszy, którzy opisują własne doświadczenia z codziennej służby. To właśnie połączenie osobistych świadectw, statystyk i gorącego tematu migracji sprawiło, że publikacja stała się jedną z najgłośniejszych premier ostatnich tygodni i wywołała debatę daleko wykraczającą poza środowisko służb mundurowych.

“Tracimy ten kraj”. Policjanci opowiedzieli o kulisach swojej pracy

“Tracimy ten kraj” – od tych słów jednego z policjantów rozpoczyna się książka, która wywołała szeroką dyskusję w Niemczech. Jej autorka, Liv von Boetticher, rozmawiała z ponad 100 funkcjonariuszami różnych służb. Jak twierdzi, z rozmów wyłania się obraz policji, która coraz częściej mówi o przeciążeniu państwa, braku konsekwencji wobec sprawców przestępstw oraz frustracji związanej z decyzjami politycznymi i obowiązującymi zasadami komunikacji, również w kontekście migracji.

Wszyscy rozmówcy dziennikarki śledczej RTL pozostali anonimowi. Jak podkreślono, ich przełożeni i biura prasowe nie wyraziły zgody na publiczne wypowiedzi.

Pomysł narodził się podczas kontroli granicznej

Liv von Boetticher opowiedziała dziennikowi “BILD”, że inspiracją do napisania książki była realizacja materiału z udziałem niemieckiej Policji Federalnej:

Pomysł zrodził się podczas podróży służbowej z policją federalną, gdzie towarzyszyliśmy kontroli granicznej w kontekście nielegalnej migracji. Funkcjonariusze zawsze opowiadali naprawdę ciekawe historie, gdy rzecznik prasowy był poza zasięgiem słuchu, gdy byliśmy sami, a kamera nie działała

Jednym z przykładów, który przywołuje autorka, była historia migranta ekonomicznego, który miał zostać zawrócony na granicy osiem razy. Dopiero podczas dziewiątej próby wypowiedział słowo “azyl”, co całkowicie zmieniło procedurę.

Jak twierdzi von Boetticher, osoba, która dostanie się do Niemiec – niezależnie od tego, czy legalnie, czy nielegalnie – w praktyce bardzo często pozostaje już na terenie kraju.

Dane o migracji i przestępczości

Autorka przywołuje również dane dotyczące migracji. Jak czytamy w książce:

Od 2021 roku około 8 milionów osób imigrowało do Niemiec

Według przytoczonych danych osoby bez niemieckiego obywatelstwa stanowią obecnie około 17 proc. mieszkańców kraju. Jednocześnie – zgodnie z policyjnymi statystykami przestępczości (PKS) za 2025 rok – odpowiadają za około 43 proc. wszystkich osób podejrzanych o popełnienie przestępstw. Autorka zwraca również uwagę na statystyki dotyczące przestępstw popełnianych na dworcach kolejowych, które należą do kompetencji Policji Federalnej:

W porównaniu do swojego udziału w ogólnej liczbie ludności, Policja Federalna pięć razy częściej identyfikowała podejrzanych niebędących Niemcami w przypadku przestępstw z użyciem przemocy, sześć razy częściej w przypadku ataków z użyciem noża i nawet osiem razy częściej w przypadku przestępstw seksualnych niż obywatele Niemiec

Funkcjonariusze krytykują ograniczenia w raportach

W książce pojawiają się również wypowiedzi policjantów dotyczące zasad obowiązujących przy sporządzaniu raportów i komunikacji. Jeden z funkcjonariuszy twierdzi:

Większość migrantów z Bułgarii i Rumunii, którzy zgłosili się do nas w związku z przestępstwami przeciwko mieniu, kradzieżami, oszustwami, oszustwami na dziadków itp., to osoby ze społeczności Sinti i Romów. Nie mogliśmy jednak uwzględnić tego w naszych raportach

Według autorki rozmowy funkcjonariusze mieli być również niezadowoleni z obowiązujących zaleceń językowych, takich jak używanie określenia “rotujący Europejczycy” zamiast “Sinti i Romowie”.

“To nie rasizm, tylko doświadczenie”

Inny policjant opisuje sytuację z dworca kolejowego we Frankfurcie, gdzie – jak twierdzi – został oskarżony o rasizm za częstsze kontrole osób pochodzenia afrykańskiego pod kątem handlu narkotykami. Jak tłumaczy:

To doświadczenie nie jest wynikiem uprzedzeń, ale wieloletniego doświadczenia operacyjnego. (…) Dlaczego miałbym sprawdzać Konrada, który wygląda fenotypowo na Niemca, i jego niemiecką dziewczynę Lisę, skoro obok nich stoją trzy osoby o schemacie poruszania się typowym dla handlarzy narkotyków

Książka błyskawicznie stała się bestsellerem

Publikacja spotkała się z ogromnym zainteresowaniem czytelników. Drugie wydanie trafiło już do druku, a 25 czerwca książka zajęła 11. miejsce na liście bestsellerów tygodnika “Der Spiegel”. Jednocześnie autorka spotkała się z ostrą krytyką. Część komentatorów zarzuca jej promowanie prawicowo-ekstremistycznej narracji. Liv von Boetticher stanowczo odrzuca takie oskarżenia:

Niemcy są krajem imigracji, a migracja pozostanie konieczna ze względów demograficznych

Dodaje również:

Ci, którzy nie potrafią wskazać grup sprawców, nie mogą skutecznie z nimi walczyć. Ci, którzy ukrywają przyczyny, nie mogą wypracować rozwiązań. (…) Ponieważ tam, gdzie poważny reporter się waha, powstaje próżnia, a ta próżnia nie pozostaje pusta. Wypełniają ją – ci, którzy oferują proste odpowiedzi i obiecują radykalne rozwiązania

Niemcy są jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie

Mimo krytycznej oceny części zjawisk Liv von Boetticher podkreśla, że nie zgadza się z alarmistycznymi ocenami dotyczącymi bezpieczeństwa w Niemczech:

Jednocześnie stwierdzenie, że Niemcy stały się “krajem przestępczym”, jest niezgodne z faktami i politycznie niebezpieczne. Niemcy pozostają jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie

W rozmowie z “BILD” dodaje:

Starałam się uchwycić nastrój tych, którzy są na pierwszej linii frontu, zajmując się kwestiami migracji i przestępczości. Kiedy wyłania się tak wyraźny obraz tego, gdzie kraj zmaga się z problemami, np. w szkołach, gdzie 90 proc. uczniów nie mówi po niemiecku, to jest to opis sytuacji, którą zdecydowana większość mieszkańców postrzega jako taką

Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Bild.de. Jego autorem jest Til Biermann

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco!  Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl