Do bulwersującego zdarzenia doszło niedawno, a sprawa szybko ujrzała światło dzienne dzięki czujności jednej z mieszkanek Krakowa. Kobieta nie tylko zgłosiła incydent służbom, ale również przekazała zdjęcia dokumentujące całe zajście. Jak podaje TVP Info, to właśnie te materiały przesądziły o natychmiastowej reakcji miasta.
Zobacz także: Tragedia na ul. Lipowej w Lublinie. Wiktoria zginęła, bliscy w żałobie
Strefa grillowa w Krakowie została zamknięta, po incydencie z wężem
Ale to nie pierwszy raz, gdy strefa grillowa na Zakrzówku wzbudzała kontrowersje. Mieszkańcy od dawna skarżyli się na śmieci, wandalizm i szkody wyrządzane przyrodzie. Zgłaszano zadeptywanie siedlisk zwierząt, niszczenie infrastruktury i pozostawianie odpadków. Incydent z wężem był kroplą, która przelała czarę goryczy.
— Zostaliśmy o tej sytuacji poinformowani przez mieszkankę, która miała nawet zdjęcia na dowód. To przeważyło szalę — wyjaśnia Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie, cytowana przez RMF24. Urzędnicy nie kryją rozczarowania postawą niektórych gości Zakrzówka, podkreślając, że dewastacja i szkody przyrodnicze były na porządku dziennym.
Gniewosz plamisty to prawdziwa perełka polskiej przyrody — najrzadszy i najmniejszy wąż występujący w naszym kraju. To właśnie jego obecność była jednym z powodów, dla których zrezygnowano z zabudowy okolic Zakrzówka. Teraz temat wraca ze zdwojoną siłą.
Źródło: rmf24.pl, tvpinfo.pl
Burze i wichury nad Polską. IMGW ostrzega przed kolejnymi nawałnicami
Śnięte ryby w Jeziorze Pilchowickim. Dwa sztaby kryzysowe. Jest apel
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







