Jedno miejsce, dwa ciała ukochanych. Kuba podzielił los ojca i dziadka

0
2

We wsi od dwóch dni o niczym innym się nie mówi. Sąsiedzi, którzy znali 23-latka, nie spodziewali się, że młody mężczyzna zrobi coś takiego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W poniedziałek, 20 lipca rano, policjanci na jednej z posesji w Dłutowie ujawnili zwłoki 23-latka. Na miejscu przez kilka godzin śledczy prowadzili działania pod nadzorem prokuratora. Tego samego dnia wieczorem, tuż przed godziną 18, funkcjonariusze kolejny raz dostali zgłoszenie, że na terenie tej samej posesji ujawniono kolejne zwłoki.

— Około godz. 17.50 policjanci udali się na miejsce i w garażu znaleźli ciało 33-letniej kobiety, mieszkanki Warszawy — informuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z KPP w Płońsku. Sprawą zajmuje się prokuratura. Dlaczego doszło do tej tragedii? Reporter “Faktu” dotarł do szczegółów sprawy. Pojechał też na miejsce, aby porozmawiać z mieszkańcami.

Zostawił list pożegnalny. Tego dnia oboje nie żyli

W piątek Kuba przyjechał z Warszawy do swojej mamy w odwiedziny. 23-latek był załamany po rozstaniu ze swoją partnerką, 33-letnią Mirosławą. Według ustaleń śledczych zostawił list pożegnalny, w którym napisał, że nie widzi już sensu życia. Następnie udał się do garażu i popełnił samobójstwo. W poniedziałek zaniepokojona matka chłopaka próbowała się z nim skontaktować. Gdy telefon nie odpowiadał, wezwała policję. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i w trakcie czynności ujawnili jego zwłoki w garażu. Kiedy 33-letnia Mirosława dowiedziała się, co się stało, o godziny 12.30 wsiadła do samochodu i przyjechała na miejsce.

Około godziny 17.30, na terenie tej samej posesji, w tym samym garażu, kobieta odebrała sobie życie. Jej ciało odnalazły ciotka Jakuba oraz towarzysząca jej koleżanka. Na miejsce ponownie wezwano policję. Śledczy zabezpieczyli ślady oraz materiał dowodowy, a prokuratura zleciła szczegółową sekcję zwłok. W sprawie, jak twierdzi prokuratura, pojawiają się jednak niejasności. — Musimy ustalić m.in., co działo się z 33-latką, między godz. 12.30 a 18 — mówi Ewa Ambroziak, szefowa prokuratury w Płońsku. Intensywne śledztwo trwa.

Podwójna tragedia w Dłutowie. Rozstanie i problemy finansowe

23-letni Jakub i 33-letnia Mirosława, obywatelka Ukrainy, poznali się za pośrednictwem jej męża. Mężczyzna od dłuższego czasu prowadzi firmę kurierską na terenie Warszawy, w której zatrudniony był Jakub. Młody chłopak zakochał się w niej do tego stopnia, że nie mógł bez niej żyć. W efekcie 33-latka rozstała się z mężem. Para mieszkała razem i przez trzy miesiące tworzyła związek. Jednak — jak twierdzą ich znajomi — między partnerami zaczęły pojawiać się nieporozumienia, a ich relacja stopniowo się pogarszała. — Z tego, co wiem, dochodziło do spięć. Podobno Kuba miał mieć też jakieś problemy finansowe — mówi nam osoba, która znała parę. Ostatecznie, w piątek, 17 lipca, Kuba i Mirosława się rozstali. Załamany 23-latek pojechał do domu rodzinnego. Nikt jednak nie przypuszczał, że ten wyjazd będzie ostatnim.

Dramat pod Płońskiem. Sołtys wraca do innych traumatycznych wydarzeń. “W tym garażu”

Reporter “Faktu” rozmawiał z mieszkańcami o tym, co się wydarzyło. Większość z nich zna Jakuba oraz jego rodzinę od lat. — To straszne, co się stało. Najpierw on. Później ona — mówi nam jeden z mieszkańców.

Kuba co weekend odwiedzał swoją mamę. Był trochę wycofany. Nawet rówieśnicy za bardzo z nim nie utrzymywali kontaktu — tłumaczy pan Krzysztof. Wielu sąsiadów przyznaje, że o jego związku dowiedzieli się dopiero po tragedii. — Ja nawet nie wiedziałem, że kogoś miał. Usłyszałem o tym dopiero, jak to się stało — przyznaje pan Grzegorz.

Sołtys twierdzi, że to niewyobrażalna tragedia, której nikt się nie spodziewał. W rozmowie z “Faktem” wspomina także wstrząsające wydarzenia sprzed 10 lat. — W tym garażu, w ten sam sposób zrobił to jego ojciec i dziadek — opowiada.

Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter “Faktu”, 23-latek wspomniał o tych dramatycznych wydarzeniach w liście pożegnalnym. Miał napisać, że to przez niego ojciec odebrał sobie życie, a on sam miał już dość dźwigania tego psychicznego ciężaru.

Mocne słowa prokurator po wyroku Łukasza Żaka. Budzą silne emocje

Warszawa. 12-latka wyszła na spacer z psem. “Nagle usłyszałam jej krzyk”

Dramatyczne chwile w warszawskim autobusie. Dotarliśmy do kierowcy. To powiedział


Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.


Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna), lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny całodobowo, 7 dni w tygodniu). Dorośli mogą korzystać z bezpłatnego kryzysowego telefonu zaufania 116 123 (czynny 7 dni w tygodniu od 14:00 do 22:00). Spis organizacji pomocowych i więcej informacji znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

/3

Materiały redakcyjne

Mieszkańcy wsi twierdzą, że to był spokojny chłopak.

/3

Materiały redakcyjne

Wieś nie może otrząsnąć się po tragedii.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl