Był poszukiwany przez niemal 15 lat. 13-letnia Iza z Gdyni została zamordowana pod koniec wakacji 2011 r. Od września miała iść do pierwszej klasy gimnazjum. Sprawca porzucił jej roznegliżowane ciało w zaroślach niedaleko domu dziewczynki. Ruszyła obława na zabójcę nastolatki, ale mimo zaangażowania wielu śledczych sprawca pozostawał nieuchwytny.
Przełom w sprawie zabójstwa 13-letniej Izy z Gdyni
Przełom ogłosili śledczy z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku i gdańskiego Archiwum X. W czwartek, 23 lipca, ujawnili, że zatrzymali podejrzanego o tę zbrodnię i nie mają żadnych wątpliwości, że to 37-letni Gdynianin, Michał S. jest sprawcą zabójstwa Izy.
— Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, 21 lipca 2026 r. w Gdyni zatrzymali 37-latka, któremu prokurator przedstawił zarzut zabójstwa w związku ze zgwałceniem 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej, w dniu 23 sierpnia 2011 r. w Gdyni. Postanowieniem sądu został on tymczasowo aresztowany na trzy miesiące — mówił “Faktowi” prok. Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Miał zgwałcić i zabić 13-letnią Izę. Ustaliliśmy, co teraz szykują dla niego śledczy
To on miał zabić 13-letnią Izę Strzałkowską. Wiemy, co Michał S. powiedział zaraz po zatrzymaniu
To zatrzymanie było możliwe dzięki rewolucyjnej w Polsce metodzie genealogii genetycznej, którą od lat wykorzystują organy ścigania za oceanem. Udało się dopasować materiał DNA zabezpieczony na ciele zamordowanej Izy do kodu genetycznego w sieci baz danych, w których ludzie szukają swoich przodków. Tam natrafiono na DNA zbliżone do profilu sprawcy. Okazało się, że to krewny Michała S., który w sieci szukał swoich korzeni.
Poznaliśmy też kulisy zatrzymania 37-latka. Ujęto go wczesnym rankiem 21 lipca, gdy wychodził z domu wyrzucić śmieci i udać się do pracy. Został zatrzymany tuż po wyjściu z klatki schodowej. Jak przekazała “Faktowi” podkom. Anna Banaszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, zrobiono to celowo poza domem, dla dobra jego bliskich, żony i dzieci, które przebywały wtedy w mieszkaniu. Policjanci chcieli oszczędzić im tak dramatycznego widoku.
Tak żył podejrzany o zabójstwo 13-letniej Izy. “Nigdy bym nie pomyślała, że to on”
“Wiedziałem, że po mnie przyjdziecie”. Te słowa to ważny dowód
Co mówił tuż po zatrzymaniu? Wypowiedziane przez niego słowa to bardzo ważny dowód w śledztwie. Śledczy oficjalnie użyli sformułowania, że “spontanicznie przyznał się do zabójstwa”. “Fakt” poznał jego słowa. Nieoficjalnie wiemy, od osób związanych z tym postępowaniem, że Michał S. był zaskoczony sytuacją, ale zaraz potem dał do zrozumienia, że się tego spodziewał.
Wiedziałem, że po mnie przyjdziecie
— miał powiedzieć już zakuty w kajdanki.
Mama Iwony Wieczorek z przejmującym apelem. Nagle zwróciła się do pewnej osoby
Zabójstwo Izy Strzałkowskiej. Śledztwo jest na końcowym etapie
To wszystko sprawia, że z pewnością śledztwo nie będzie trwało długo i szybciej będzie gotowy akt oskarżenia w tej sprawie. Prok. Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, przyznał w rozmowie z “Faktem”, że śledczy mają “w zasadzie pełen materiał dowodowy”.
To jest takie trochę wróżenie, ale teoretycznie mógłby ten akt oskarżenia być sporządzony w tym roku. Zależy to głównie od opinii biegłych, którzy będą oceniać stopień poczytalności podejrzanego. To zadanie dla biegłych. To, że policja będzie sprawdzać, czy on pojawia się w innych niewykrytych sprawach, to są inne postępowania. My skupiamy się na tym postępowaniu, do którego został zatrzymany
— mówi nam prok. Mariusz Marciniak.
/5
Katarzyna Naworska/Newspix.pl. Facebook
“Wiedziałem, że po mnie przyjdziecie”. To powiedział śledczym Michał S. zaraz po zakuciu w kajdanki.
/5
Michał S. przyznał się do zabójstwa 13-letniej Izy.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





