Szczątki Jowity Zielińskiej znaleziono zaledwie 400 metrów od domu jej teściów. Kobieta mieszkała tam od ślubu ze swoim mężem Adamem. W 2018 r. Adam zmarł na nowotwór. Jowita nigdy nie pogodziła się z jego śmiercią. Często bywała na grobie męża. Również tragicznego dnia, dwa lata temu, gdy zniknęła bez śladu, była jeszcze na cmentarzu. Zaledwie kilometr od domu zniknęła. Jej ciało znaleziono niedawno w Lisinach (woj. kujawsko-pomorskie). Było zakopane w płytkim grobie w lesie.
Zaorał asfalt w Gliwicach. Siostra rolnika zabrała głos
Mąż chronił Jowitę Zielińską
Na pierwszy rzut oka rodzina męża Jowity mieszkająca w dużym domu w Lisinach wydawała się kochająca i zgrana. Wydawało się, że niczego im nie brakuje. Zielińscy mają swój biznes. Prowadzą dwa sklepy. Teściowie, z którymi rozmawiał “Fakt”, zapewniali, że Jowicie niczego u nich nie brakowało. Po śmierci męża kobieta została w ich domu. Mieszkała tam do czasu zniknięcia.
— Spokój w tym domu był pozorny. Dochodziło do kłótni między liczną rodziną, która tam zamieszkuje
— mówi jeden z sąsiadów. — Być może to przez liczbę osób pod jednym dachem. Ale mówiło się o ich nieporozumieniach we wsi — przyznaje rozmówca “Faktu”.
Dom zamieszkiwali Małgorzata i Jan z czwórką swoich dzieci, ich rodzinami i babcią. — Najlepszy kontakt Jowita miała z babcią. Nie pamiętam już, czyja to mama, Janka czy Małgosi. Jednak to do niej Jowita zbliżyła się i zaufała jej najbardziej. Bardzo o nią dbała — opowiada mieszkaniec Lisin.
Jowita Zielińska chciałaby spocząć przy ukochanym mężu
— Kiedy żyli tam razem z Adamem, on ją po prostu chronił. To była jego żona, na którą nie dał złego słowa powiedzieć. Urywał wszelkie spory i kończył drażniący temat. Oni się naprawdę kochali. Być może to były kłótnie o pierdoły, bo wiadomo jak tylu ludzi mieszka razem, to zawsze się coś znajdzie. Jednak w Adamie i babci Jowita miała największe wsparcie.
— dodaje sąsiad.
Dzień po zaginięciu, w niedzielę rano, sąsiad przejeżdżał obok miejsca, w którym w lipcu zostały znalezione zwłoki Jowity.
— Myślałem, że idzie nagonka na polowanie, bo tylu było ludzi. Jeden ze szwagrów Jowity powiedział mi, że dzień wcześniej zaginęła. Musieli przejść przez miejsce, w którym później znaleziono jej ciało
— przyznaje sąsiad. — Nie ma mowy, żeby można było to przegapić. Chyba że w poszukiwaniach brała też udział osoba lub osoby, które wiedziały więcej o jej zniknięciu — zastanawia się.
Policjant od zaginięcia Iwony Wieczorek wskazał najbardziej podejrzaną osobę. “Numer jeden”
Kto zabił Jowitę Zielińską?
Lisiny to wieś składająca się z jedenastu domów, gdzie praktycznie wszyscy się znają. Nikt z sąsiadów nie chce jednak zgodzić się na rozmowę o sprawie zaginionej kobiety pod swoim nazwiskiem. Miejscowi są przekonani, że Jowitę musiała zabić osoba, która ją znała. Mieszkańcy boją się zemsty.
Ci, którzy znali Jowitę i Adama, nie mają wątpliwości, że łączyła ich wielka miłość. Śmierć męża była dla kobiety ogromnym ciosem. Często widywali ją przy jego grobie. Nie mogła pogodzić się z jego odejściem. Na razie nie wiadomo, kiedy prokuratura wyda ciało rodzinie i możliwy będzie pogrzeb. Ludzie są jednak pewni, że Jowita chciałaby spocząć obok ukochanego męża.
Nie żyje 7-latek, który tonął w łódzkim aquaparku. Przejmująca decyzja rodziców
/9
Marek Dembski/BRAK, Materiały policyjne
Czy Jowita Zielińska zostanie pochowana ze swoim mężem?
/9
Marek Dembski / –
Mąż Jowity Zielińskiej był jej wielką miłością. Zmarł rok po ślubie.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl




