Do zdarzenia doszło ok. godz. 10.40 przy ul. Jana Pawła II. Po zauważeniu zadymienia pracownicy firmy odbierającej odpady natychmiast zatrzymali pojazd i podjęli działania, które pozwoliły uniknąć poważniejszego pożaru. Na miejsce skierowano straż pożarną.
Pożar w śmieciarce w Warszawie. Liczyły się minuty
Dym pojawił się wewnątrz komory śmieciarki podczas wykonywania codziennych obowiązków. Załoga nie zwlekała z reakcją. Odpady zostały wysypane na przystanku autobusowym, co pozwoliło odseparować źródło zagrożenia od pozostałej zawartości pojazdu. Dzięki temu ogień nie objął większej ilości śmieci.
O sytuacji poinformowano straż pożarną. Na miejsce przyjechały dwa zastępy, które szybko opanowały zagrożenie. W czasie prowadzenia działań występowały lokalne utrudnienia w ruchu, jednak ostatecznie nikt nie odniósł obrażeń.
Bateria wyrzucona do odpadów przyczyną zadymienia
Po zakończeniu działań ustalono, że źródłem ognia była bateria pochodząca z urządzenia elektrycznego. Trafiła ona do zwykłych odpadów, choć tego typu elementy powinny być przekazywane do specjalnych punktów zbiórki. W trakcie transportu i zgniatania śmieci bateria mogła ulec uszkodzeniu, a następnie zacząć się nagrzewać.
Takie sytuacje stanowią realne zagrożenie dla pracowników zajmujących się odbiorem odpadów oraz dla infrastruktury wykorzystywanej podczas ich przewozu i przetwarzania. Szczególnie niebezpieczne są baterie oraz akumulatory pozostawiane w zwykłych pojemnikach na śmieci.
Wielki pożar pod Warszawą. 120 strażaków walczyło z ogniem. Akcję gaśniczą utrudniał upał
Ogromny pożar w Chorzowie. Dym widać z wielu kilometrów
Dramatyczny poranek w Warszawie. Kłęby czarnego dymu nad stolicą
/2
Miejski Reporter / Facebook
Bateria wyrzucona do śmieci wywołała alarm. Interweniowali strażacy.
/2
Miejski Reporter / Facebook
Jedna bateria naraziła na niebezpieczeństwo kierowcę i pracowników.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





