“Ból miesza się ze łzami”. 13-letni Natan na hulajnodze wjechał pod autobus. Zginął

0
2

Dramat rozegrał się w Nakle nad Notecią (woj. kujawsko-pomorskie). W poniedziałek, 21 września, ok. godz. 15 Natan wracał na hulajnodze do domu. — Chwilę przed wypadkiem widziałem jadącego w dół chłopca i pomyślałem, że jedzie dość szybko — opowiadał nasz rozmówca.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

“Boję się o życie swoje i synka Adasia”. Ojciec Mai z Mławy chce ochrony

13-latek na hulajnodze wjechał pod autobus

Na ul. Morteckiej 13-latek wjechał na przejście dla pieszych znajdujące się przy parkingu autobusów. Prowadzą do niego chodnik i ścieżka rowerowa, które lekkim zakrętem prowadzą w dół do przejścia. To właśnie tam wydarzyła się tragedia. Natan wjechał pod autobus. Obrażenia były tak poważne, że chłopca nie udało się uratować.

— Znam Tomka, tatę Natana, tego dnia był na delegacji w Szczecinie — mówił “Faktowi” znajomy rodziny. Nie ukrywa, że trudno pogodzić się z taką tragedią. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do stanowiska kierowania PSP w Nakle dokładnie o godz. 15.24. Informacja była krótka: potrącenie użytkownika hulajnogi przez autobus.

Dotarliśmy do dziadka zaatakowanej toporkiem 10-latki. Zdradził niepokojące szczegóły

Życia Natana nie udało się ocalić

Na miejscu strażacy musieli zabezpieczyć miejsce i dostać się do poszkodowanego, uwięzionego pod autobusem.

— Następnie ewakuowali poszkodowaną młodą osobę na zewnątrz. Niestety w wyniku zderzenia i odniesionych obrażeń nie można było udzielić jej pomocy medycznej. Przybyły na miejsce zespół medyczny również potwierdził zgon.

— przekazał “Faktowi” rzecznik prasowy PSP w Nakle mł. bryg. Bartosz Walkowiak.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nastolatek wjechał na przejście dla pieszych, a następnie zderzył się z autobusem będącym na przejściu. 13-letni Natan wracał z odległej o około 500 metrów szkoły. Do domu pozostał mu tylko kilometr.

Śmierć Natana wstrząsnęła bliskimi

Śmierć Natana jest nie tylko wielką tragedią dla jego rodziny. We wzruszających słowach pożegnali go również przyjaciele z klubu i ochotniczej straży pożarnej. “Chłopak, którego traktowałem jak własnego syna, jak większość tych młodych chłopców. Chłopak, który zawsze potrafił mnie rozbawić swoimi głupotami, który zawsze miał odpowiedź na moją kontrę, który jako nieliczny wiecznie mnie trafiał na sparach i sam nie wiedziałem, czemu tak jest” — napisał poruszony śmiercią chłopca jego trener z Matt Boxing Club. “Ból miesza się ze łzami w oczach… Natan to nie może być prawda, po prostu nie może” — dodał.

Natana pożegnali też koledzy z OSP, w której od niedawna działał. “Choć jego strażacka droga dopiero się rozpoczynała, już był częścią naszej strażackiej rodziny. Dla druhen i druhów z jednostki pozostanie na zawsze młodym Druhem, którego pamięć będzie towarzyszyć im podczas kolejnych zbiórek, ćwiczeń i służby” — napisali młodzi strażacy.

Atak nożownika w klasztorze sióstr benedyktynek w Jarosławiu

/11

Marek Dembski / –

Natan wjechał na hulajnodze pod autobus.

/11

Marek Dembski / –

Do tragedii doszło w Nakle pod Notecią.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl