Atak nożownika w klasztorze. Najnowsze wieści z prokuratury. Śledczy dementują doniesienia na temat Ihora M.

0
2

Jak podaje Radio Zet, osoba, która została najpoważniej raniona w ataku nożownika na klasztor w Jarosławiu, przeszła zabiegi ratujące życie. Obecnie jej stan jest ciężki, ale stabilny. W szpitalu pozostają jeszcze dwie inne osoby. Natomiast duchowny, który odniósł najlżejsze obrażenia, opuścił już szpital i wrócił na miejsce tragedii, gdzie mieszka. Śledczy mają jeszcze w czwartek, 24 września, przesłuchać księdza.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czytaj także: Nowe fakty o nożowniku z Jarosławia. Wiemy, co chciał zrobić tuż przed atakiem w klasztorze

Atak nożownika w klasztorze w Jastrowiu. Prokurator dementuje informacje o Ihorze M.

Jeśli chodzi o 31-letniego Ihora M., podejrzanego o dokonanie ataku, prok. Bożena Harasz-Wołoszyn, rzeczniczka przemyskiej prokuratury, dementuje, by mężczyzna został już doprowadzony do prokuratury.

— On jest zatrzymany i przebywa pod nadzorem funkcjonariuszy. Żadne czynności procesowe z jego udziałem nie były wykonywane — powiedziała Radiu Zet prok. Bożena Harasz-Wołoszyn. Jak dodała, te zostaną przeprowadzone najszybciej, jak to będzie możliwe, kiedy tylko stan podejrzanego na to pozwoli. Wiadomo, że obywatel Ukrainy w chwili ataku był trzeźwy. Śledczy wciąż jednak czekają na wyniki badań krwi na obecność innych substancji odurzających.

Nożownik zabił jedną osobę, a ranił cztery osoby

Do ataku w opactwie w Jarosławiu doszło w czwartek, 24 września, krótko przed godz. 10. 31-letni Ihor M. wtargnął na teren obiektu, wziął ze stołówki nóż, a następnie w szaleńczym ataku ranił trzech księży i dwie osoby, które przyszły akurat na mszę świętą rozpoczynającą się o godz. 10. Jeden z duchownych zmarł później w szpitalu.

Prok. Harasz-Wołoszyn informowała później “Fakt”, że mężczyzna przyjechał do Polski z Niemiec w nocy z 23 na 24 września, a następnie udał się na przejście graniczne w Korczowej. Granicy jednak nie przekroczył, najprawdopodobniej z uwagi na fakt, że przejście w Korczowej pozostaje zamknięte. Później pojechał do Jarosławia. Nie wiadomo, dlaczego. Także motywy jego ataku pozostają nieznane.

(Źródło: Radio Zet)

/7

Jarosław Górny / newspix.pl

Nożownik zaatakował w opactwie w Jastrowiu.

/7

Górny Jarosław / newspix.pl

Nożownik ranił pięć osób. Jedna z nich zmarła później w szpitalu.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl