Tomasz Moczulski w rozmowie z “Faktem” ujawnia dokładny logistyczny plan ewakuacji brata. Operacja obejmuje specjalistyczne testy i gwarancje finansowe podpisane z konsulem. Co stanie się po lądowaniu w Polsce?
Piotr Moczulski po latach wróci do kraju. Testy przed lotem z Filipin i mundurowi na płycie lotniska
Trwają gorączkowe przygotowania do przetransportowania Piotra. Tomasz Moczulski, brat poszkodowanego, przekazał “Faktowi”, że placówka Chong Hua w Cebu jest w trakcie przeprowadzania badań laboratoryjnych pacjenta. Lekarze wykonują m.in. testy wysokościowe, oddechowe i ciśnieniowe.
Wyniki uzupełnią dokumentację medyczną i pozwolą precyzyjnie ustalić leki na czas lotu. Ewakuacja z azjatyckiego szpitala będzie bardzo rygorystyczna. W dniu przylotu odrzutowca na Filipiny, pacjent zostanie przewieziony karetką bezpośrednio na płytę lotniska. Transfer odbędzie się w ścisłej asyście służb mundurowych.
— Stamtąd już tylko droga do Ojczyzny — relacjonuje Tomasz Moczulski.
Odrzutowiec wyląduje w Polsce. Pacjent trafi do Białegostoku
Choć konkretna data wylotu nie jest jeszcze oficjalnie wyznaczona, rodzina zna już procedury, jakie zostaną wdrożone zaraz po lądowaniu. Z płyty polskiego lotniska Piotra natychmiast odbierze ambulans i przetransportuje prosto na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Białymstoku. Tam ranny przejdzie pierwsze krajowe badania.
— Po tak długim czasie i tylu bataliach ogromny kamień spadł mi z serca — przyznaje nam wprost brat poszkodowanego.
Rodzina ma jednak pełną świadomość, że bezpieczny powrót to zaledwie początek kolejnego etapu. Przed bliskimi stoi teraz wyzwanie znalezienia docelowego ośrodka opiekuńczego dla Piotra, załatwienie formalności w urzędach i organizacja długiej, żmudnej rehabilitacji. — Nie poddamy się — zapewnia stanowczo mężczyzna.
Gigantyczny rachunek za leczenie w Azji. Jest porozumienie z konsulem
We współpracy z polskimi resortami rodzina rozwiązała też palącą kwestię gigantycznego zadłużenia w filipińskiej placówce, które dotychczas blokowało powrót. Wszelkie rachunki za leczenie zostaną uregulowane przez Fundację Siepomaga, a środki z internetowej zbiórki trafią do szpitala natychmiast po tym, jak Piotr wyląduje w Polsce.
Tomasz Moczulski złożył taką oficjalną gwarancję podczas swojej ostatniej podróży do Cebu. Zobowiązanie podpisał osobiście w obecności władz placówki oraz polskiego konsula honorowego. — Zamierzam tego dotrzymać — podkreśla w rozmowie z nami.
Brat poszkodowanego dziękuje też wszystkim zaangażowanym w dotychczasową pomoc, prosząc równocześnie o dalsze trzymanie kciuków za pozytywny finał tej skomplikowanej ewakuacji.
Piotr Moczulski wciąż leży w filipińskim szpitalu, ale są dobre wieści. MON organizuje akcję
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









