— Konrad nie był pijany. Jak szalony też nie jeździł. Nie było z nim problemu. Nigdy nie dostał mandatu za prędkość. Tylko raz, że pasa nie zapiął — mówi reporterom portalu kulisy.net pan Cezary, ojciec tragicznie zmarłego 21-latka. Konrad popołudniem w niedzielę, 27 września jechał kupionym trzy miesiące wcześniej, wymarzonym BMW razem ze swoją 16-letnią dziewczyną, gdy ich samochód zderzył się na przejeździe z pociągiem pasażerskim. Młody mężczyzna zmarł na miejscu, a nastolatka w ciężkim stanie trafiła do szpitala.
Czytaj także: Miejsce oznaczyli trupią czaszką. To tu zginęli dwaj chłopcy. “Za dużo złego się wydarzyło”
— Policja tu była. Powiedzieli, że jest wypadek na torach w Kopydłowie. Pojechaliśmy tam. Syn już nie żył — tak na łamach portalu kulisy.net pan Cezary wspomina tragiczną niedzielę.
Rodzice Konrada jeszcze nie wiedzą, kiedy będą mogli pochować syna, ponieważ śledczy wciąż prowadzą czynności w związku ze sprawą wypadku. — Jesteśmy załamani, ale musimy się jakoś ogarnąć. Czasu się nie cofnie. Trzeba dalej żyć. Dla drugiego syna — mówi ojciec Konrada, starając się zachować opanowanie.
Mieszkańcy Kopydłowa: Ten przejazd kolejowy od lat uchodzi za niebezpieczny
Bliscy Konrada, jak i mieszkańcy Kopydłowa i okolic są wstrząśnięci niedzielną tragedią na przejeździe. Jak opisuje portal kulisy.net, choć pociągi nie kursują tamtędy zbyt często, to jest to miejsce, które od lat uchodzi za niebezpieczne — nie ma tam rogatek ani sygnalizacji świetlnej, a w przeszłości dochodziło tam już do śmiertelnych wypadków.
— Pamiętam, jak parę lat temu też zginął tu młody człowiek. Teraz kolejna tragedia. Niewyobrażalna. Akurat podlewałam ogródek. Potem tylko staliśmy tu z sąsiadami. Patrzyliśmy i wszyscy płakaliśmy. Taki młody… Całe życie było przed nim — mówi portalowi ze łzami w oczach pani Elżbieta, mieszkanka Kopydłowa.
Zarówno okoliczni mieszkańcy, jak i ojciec zmarłego Konrada uważają, że gdyby przejazd był lepiej zabezpieczony, do tej tragedii mogłoby nie dojść. Jeden z rozmówców portalu kulisy.net zwraca także uwagę na dodatkowe niebezpieczeństwo — po zablokowaniu innych dróg dojazdowych do swoich pól z tego przejazdu muszą korzystać także rolnicy.
Padają również słowa o lekkomyślności części kierowców. Według mieszkanki okolicy wielu z nich nie zatrzymuje się przed znakiem stop i przejeżdża przez tory bez zachowania ostrożności. Problem ten ma dotyczyć szczególnie młodych kierowców.
Tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym w Kopydłowie
Do tragedii w Kopydłowie doszło w niedzielę, 27 września, po godz. 14.00. Według ustaleń policji osobowe BMW, którym kierował 21-latek z powiatu wieluńskiego, wjechało na niestrzeżony przejazd kolejowy wprost pod nadjeżdżający pociąg TLK relacji Kraków-Poznań.
Samochodem podróżowały dwie osoby. 21-letni kierowca zginął na miejscu, a jego 16-letnia pasażerka z poważnymi obrażeniami ciała została przetransportowana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W pociągu podróżowało około 230 osób, nikt z pasażerów ani obsługi nie ucierpiał. Maszynista był trzeźwy. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając ślady i ustalając przebieg wypadku. Śledztwo, mające wyjaśnić, dlaczego doszło do tej tragedii, jest w toku.
(Źródło: kulisy.net, Fakt.pl)
/5
Komenda Powiatowa Policji w Wieluniu
Tragiczny wypadek na przejeździe w Kopydłowie.
/5
KP PSP w Wieluniu
21-letni kierowca BMW zginął na miejscu, a jego 16-letnia pasażerka odniosła ciężkie obrażenia.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





