Tegoroczna zima może zapisać się w pamięci nie za sprawą wyjątkowego mrozu, lecz częstych opadów. Najnowsze wyliczenia modeli numerycznych wskazują na zwiększone sumy opadów w kilku częściach kraju. Dla mieszkańców górskich regionów oznacza to możliwość częstszych i bardziej intensywnych opadów śniegu.
Śnieg w górach już w październiku. Prognoza pogody dla Polski i Europy
Pod koniec pierwszej dekady października śnieg może ponownie pojawić się w wyższych partiach Tatr. To nie będzie pierwszy epizod tej jesieni. Po wcześniejszych opadach na wysokości powyżej 1800 m wciąż miejscami zalega od 5 do 10 cm śniegu, choć dodatnie temperatury i słoneczna aura sprzyjają jego topnieniu.
Spadnie nawet 170 litrów deszczu. Szykuje się oberwanie chmury nad Europą
W tym samym czasie znacznie silniejszy atak zimy prognozowany jest w Alpach. Około 6 października w południowej Szwajcarii oraz na pograniczu szwajcarsko-francusko-włoskim może spaść ponad 50 cm świeżego śniegu w ciągu kilkudziesięciu godzin. Dwa dni później intensywne opady mogą dotrzeć również w rejon południowej Skandynawii.
Zima 2026/2027. IMGW wskazuje na więcej opadów
Największą uwagę zwracają jednak prognozy dotyczące zimy 2026/2027. Według przedstawionych wyliczeń IMGW część Polski może znaleźć się pod wpływem aktywnych układów niżowych, sprowadzających nad kraj duże ilości wilgoci.
El Niño zmienia świat. Eksperci ostrzegają przed nieoczekiwanym skutkiem
Podwyższone sumy opadów prognozowane są m.in. dla północnej Polski. Szczecin, Koszalin i Gdańsk mają znaleźć się w obszarze, gdzie opady mogą przekraczać średnią wieloletnią. Wilgotne masy powietrza znad Atlantyku i Bałtyku będą sprzyjały częstym opadom. W zależności od temperatury mogą one przybierać formę deszczu, deszczu ze śniegiem lub śniegu. Podobny sygnał widoczny jest dla części północnego wschodu. Bydgoszcz, Toruń i Olsztyn również mogą otrzymać więcej opadów niż wynikałoby to ze średnich z poprzednich lat.
Gdzie spadnie najwięcej śniegu zimą 2026/2027? IMGW wskazuje regiony
Drugim obszarem wyróżniającym się na mapach prognostycznych jest południe kraju. Zwiększone sumy opadów obejmują m.in. Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie. W przypadku terenów górskich znaczenie ma dodatkowo ukształtowanie terenu.
Wilgotne masy powietrza napływające nad południową Polskę są zmuszane przez góry do wznoszenia się. Wraz ze wzrostem wysokości powietrze ochładza się, co sprzyja kondensacji pary wodnej i powstawaniu opadów. W górach, przy odpowiednio niskiej temperaturze, oznacza to również szybki przyrost pokrywy śnieżnej.
Księżyc i Plejady na jednym niebie. Takiego widoku łatwo nie przegapić
Szczególnie dużo opadów może pojawić się w Tatrach i na Podhalu. Dla Zakopanego oraz okolic prognozowane są podwyższone sumy opadów, które zimą mogą przełożyć się na znaczne ilości śniegu w wyższych partiach gór.
Nie cała Polska będzie jednak pod wpływem tak wilgotnej pogody. W pasie centralnym prognozowane sumy opadów pozostają bliższe normie. Dotyczy to m.in. Poznania, Zielonej Góry, Gorzowa Wielkopolskiego, Wrocławia, Łodzi, Kielc i Warszawy. Podobny scenariusz dotyczy części Podlasia i Lubelszczyzny.
Na razie nie widać natomiast sygnału wskazującego na wyjątkowo wysokie lub niskie temperatury. Najbardziej charakterystyczną cechą prognoz na początek 2027 r. może być więc nie temperatura, lecz nadmiar opadów. Jeśli taki scenariusz się sprawdzi, w górach może to oznaczać zimę z wyjątkowo dużą ilością śniegu.
Źródło: IMGW
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









