Home International Daniel, Łukasz, Nikola i Kacper nie wrócili już do domu. Takie tragedie...

Daniel, Łukasz, Nikola i Kacper nie wrócili już do domu. Takie tragedie wciąż się powtarzają

0
3

Lista imion ofiar tragicznych wypadków zdaje się nie mieć końca. Pojawiają się na niej kolejne, nowe. To nie są puste dane. Kryją się za nimi ludzkie dramaty.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Śmiertelne potrącenie na pasach. Łukasz i Daniel

Cztery dni przed końcem roku szkolnego 2023. Słoneczny dzień na stołecznym Ursynowie. Daniel, lubiany warszawski nauczyciel, przechodził przez przejście dla pieszych. Przed pasami zatrzymała się Honda, ale jadąca z przeciwnego kierunku Skoda już tego nie zrobiła. Za jej kierownicą siedziała Andrea K. (47 l.), Czeszka. Spieszyła się na kabacki bazarek. Jechała szybciej niż mogła. Świadkowie powiedzą nam później, że nie hamowała.

Auto zmiotło pieszego z pasów. Daniel zmarł w szpitalu. Według biegłych Andrea K. nie zachowała zasad szczególnej ostrożności.

***

Łukasz (†31 l.) w lipcową noc 2026 r. przechodził przez pasy na suwalskiej ulicy. Miał zielone. Do domu, w którym czekały na niego żona i dwie małe córki, nie wrócił. Zginął na przejściu.

W 31-latka uderzył kierowca czarnego Mercedesa, Mikołaj W. (30 l.). Tragicznej nocy świętował swoje urodziny, a potem szarżował główną ulicą w Suwałkach (woj. podlaskie). Sprawca dramatu uciekł. Wydano za nim list gończy, a po kilku dniach zatrzymano go pod niemiecką granicą.

Łukasz nie wróci do swoich dzieci. Wymowny znak na miejscu tragedii

Używki. Pośpiech i buta. Barbara i Anna, Arkadiusz, Nikola i Kacper

O wypadku na trasie Barczewo-Jeziorany (woj. warmińsko-mazurskie) mówiła cała Polska. We wrześniu 2021 r. łódzki adwokat Paweł K. (46 l.) wjechał swoim nowoczesnym Mercedesem w Audi 80, którym jechały Anna i Barbara. Obie kobiety zginęły.

K. o tragedii mówił, że była to “konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach”. Odpowiadał za naruszenie zasad bezpieczeństwa, przekroczenie podwójnej linii ciągłej i zderzenie się z prawidłowo jadącym Audi. Był trzeźwy, lecz wykryto u niego śladowe ilości narkotyków.

Choć adwokat usłyszał wyrok, nie chciał odbyć kary. Próbował wstrzymać wykonanie kary, a gdy to się nie udało, uciekł. Szukano go listem gończym. Ostatecznie został złapany.

***

Arkadiusz Tomiak (†55 l.), operator filmowy, w czerwcowe popołudnie 2024 r. zmierzał na festiwal do rodzinnego Koszalina (woj. zachodniopomorskie). Jechał przepisową swoją Toyotą w ciągnącym się sznurze aut. To jednak było za wolno dla kierowcy BMW, Radosława Sz. (24 l.).

Młodemu mężczyźnie bardzo się spieszyło. Jechał za szybko. Zaczął wyprzedzać auta po kilka naraz na zakręcie. W Lubiewicach pod Tucholą (woj. kujawsko-pomorskie) wyjechał na czołówkę z tirem. Ratując się przed wypadkiem, zjechał gwałtownie na swój pas i uderzył w auto operatora, spychając je pod ciężarówkę.

Arek nie miał szans uniknąć wypadku. Doszło do zderzenia. Toyota stanęła w płomieniach. 55-latek zginął. Osierocił dwie córki i pozostawił ukochaną żonę.

Radosław Sz. był trzeźwy. Już po wypadku próbował okłamać policjantów. Skruchy nie wyraził.

***

Niedzielne kwietniowe popołudnie 2026 r. pod Warszawą. Nikola (†19 l.) i Kacper (†15 l.) wracali z pikniku do domu. Byli pasażerami Toyoty. W Łomiankach ich droga tragicznie się skończyła. Doświadczeni druhowie pisali o “najtrudniejszej akcji ostatnich lat”.

Na wiadukcie w rejonie skrzyżowania ulic Kolejowej i Brukowej zderzyło się sześć aut. Wypadek, jak ustalili śledczy, zapoczątkował kierowca Audi. Jechał niebezpiecznie i za szybko. Wyprzedzał slalomem inne auta. Uderzył w Toyotę, a ta wypadła poza barierki na przeciwległy pas. Samochód dachował i uderzył w kolejne pojazdy.

Kierowca i pasażer Audi uciekli. Zatrzymano ich następnego dnia. Byli pijani. Podejrzany Patryk R. miał wypić przed jazdą nawet litr wódki. Obowiązywały go dwa zakazy prowadzenia pojazdów.

***

Te historie powinny być przestrogą dla innych. Lekkomyślne podejście do przepisów ruchu drogowego, wiara w niezniszczalność i bezkarność po ich łamaniu prowadzą do kolejnych tragedii. A te zasady są właśnie po to, by ratować życie i zdrowie.

Adwokat od “trumny na kółkach” tu się ukrywał. Zdradzono szczegóły

(Źródło: Fakt.pl)

/1

Facebook, WAWA HOT NEWS 24

Na pierwszym zdjęciu — śmiertelne potrącenie na Ursynowie. Drugie zdjęcie — wypadek pod Tucholą.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl