Wszystko zaczęło się od niewinnego ogłoszenia. Mieszkaniec powiatu garwolińskiego wystawił na sprzedaż automatyczną skrzynię biegów do Opla. Szybko znalazł się klient — jak się później okazało, nieuczciwy.
Zobacz także: Koniec z roznegliżowanymi modelkami w warsztatach. Powód może zaskoczyć
Fragment zdjęcia doprowadził policjantów z Garwolina do oszusta z Chełma
Mężczyzna nie tylko zamówił skrzynię, ale poprosił także o montaż i dodatkowe naprawy. Auto dostarczył lawetą, a po tygodniu wrócił po odbiór.
Obiecał, że zapłaci po krótkiej jeździe testowej. Słowa nie dotrzymał — zniknął razem z naprawionym pojazdem, a warsztat został z długiem na 5,2 tys. zł.
Policjanci od razu wyczuli, że mają do czynienia z kimś, kto zna się na rzeczy. Oszust używał fałszywych danych, posługiwał się telefonem na fikcyjne nazwisko i korzystał z nieprawdziwego konta na portalu ogłoszeniowym, a nawet kupując auto, które posłużyło do oszustwa, podał się za kogoś innego.
“Mocno kombinował” — komentowali mundurowi.
Śledczy nie poddali się. Przeanalizowali każdy ślad i w końcu natrafili na przełom — fragment wizerunku pozwolił powiązać sprawę z 37-latkiem z Chełma. Okazało się, że zdążył już sprzedać naprawione auto zupełnie nieświadomej osobie.
Mężczyzna usłyszał zarzuty, a do sądu trafił akt oskarżenia. Za oszustwo grozi mu nawet 8 lat więzienia.
Mrozy na Mazowszu: Elżbieta P. przyznała się do zabójstwa męża. Sąd nie zajmie się sprawą
Łęczna w żałobie. Zmarł 25-letni Jakub, podpalony przez byłego żołnierza WOT
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







