Home International Tragiczna śmierć Jakuba w Mediolanie. Tak wyglądały jego ostatnie chwile przed śmiercią

Tragiczna śmierć Jakuba w Mediolanie. Tak wyglądały jego ostatnie chwile przed śmiercią

0
3

Jakub miał zaledwie 21 lat. Do Mediolanu przyjechał 26 września razem z przyjacielem. Zatrzymali się w apartamencie przy Piazza Fidia, w dzielnicy Isola, niespełna kilometr od miejsca, w którym później doszło do tragedii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak informuje włoski dziennik “Il Giorno”, w nocy z poniedziałku na wtorek Jakub wraz ze znajomymi bawił się w klubie JustMe w rejonie Parco Sempione. Około godz. 3 nad ranem kontakt z nim się urwał. Jego przyjaciel oraz dwaj młodzi Polacy stracili go z oczu po wyjściu z lokalu.

Czytaj także: Spowiedź męża Beaty Klimek. Na nagraniu zalał się łzami. “Czas to zakończyć”

Włochy. Śmierć 21-letniego Jakuba w Mediolanie. Odtworzyli nagrania z monitoringu

Kiedy Jakub nie wrócił do miejsca, w którym nocował, rozpoczęły się jego poszukiwania. Następnego dnia jego znajomy zgłosił zaginięcie, a rodzina zwróciła się o pomoc m.in. do stowarzyszenia Penelope Lombardia. W mediach społecznościowych pojawiły się apele o pomoc w odnalezieniu 21-latka. Nikt wówczas nie wiedział, że młody Polak już nie żyje.

W środę około godz. 11 grupa turystów z Danii zauważyła ciało w wąskiej szczelinie w rejonie Piazza Freud, między murem parkingu a schodami prowadzącymi w stronę stacji Garibaldi. Natychmiast zaalarmowali służby.

Jak wynika z najnowszych ustaleń włoskich dziennikarzy, Jakub spadł z wysokości około 15 m. Znaleziono go w miejscu, które z poziomu ulicy było trudno dostrzegalne. Przy 21-latku znajdowały się jego telefon i portfel. Miał też na sobie ubrania, w których wyszedł z klubu.

Przełomem w rekonstrukcji wydarzeń okazały się nagrania monitoringu. Według “Corriere della Sera” kamery zarejestrowały Jakuba około godz. 3.50, czyli niespełna godzinę po opuszczeniu klubu. Na nagraniu ma być widoczny moment, w którym młody Polak próbuje ominąć zamkniętą bramę prowadzącą w kierunku schodów.

W pewnym momencie miał wejść na barierkę. Stracił równowagę i runął w znajdującą się poniżej wąską przestrzeń. W czasie upadku próbował jeszcze chwycić się poręczy. Z ustaleń śledczych wynika, że konstrukcja została wygięta, a Jakub miał w dłoni fragment aluminiowej rurki.

Śmierć Polaka w Mediolanie. Doszło do tragicznego wypadku?

Śledczy próbują teraz znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Jakub w ogóle się tam znalazł. Według włoskich mediów 21-latek po wyjściu z klubu przemieścił się z rejonu Parco Sempione w kierunku Porta Nuova. Pokonanie tej trasy mogło zająć mu około 50 minut. Nie wiadomo jednak dokładnie, jaką drogą szedł i dlaczego znalazł się przy zamkniętej strefie Piazza Freud.

Śledczy biorą pod uwagę, że mężczyzna mógł być zdezorientowany po nocnej zabawie i próbował skrócić sobie drogę. Włoskie media podkreślają jednocześnie, że nic nie wskazuje na udział osób trzecich ani na przestępstwo. Dotychczasowe ustalenia policji skłaniają się raczej ku tragicznemu wypadkowi.

Potrącił dziewczynkę tuż przed kamerą TVP Info. Policja ujawnia nowe fakty

(Źródło: “Il Giorno”, “Corriere della Sera”)

/4

Stefano Porta / LaPresse / Zuma Press

21-letni Krakowianin zniknął bez śladu po nocy spędzonej w nocnym klubie w Mediolanie.

/4

Stefano Porta / LaPresse / Zuma Press

W środę (30 września) turyści natrafili na ciało Jakuba niedaleko dworca Garibaldi.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl