Home International Dramatyczna sobota w Tatrach. Upadki z kilkuset metrów i ataki paniki

Dramatyczna sobota w Tatrach. Upadki z kilkuset metrów i ataki paniki

0
3

Do wypadku doszło w sobotę, 3 października, około południa w rejonie przełęczy Zawrat. Mężczyzna spadł ze szlaku z wysokości kilkuset metrów. Świadkowie natychmiast ruszyli mu na pomoc i rozpoczęli reanimację. Następnie czynności ratunkowe przejęli ratownicy TOPR.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Tatry. Seria groźnych wypadków w górach. Zginął turysta

Turysta w stanie krytycznym został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem. Mimo wysiłków lekarzy zmarł.

Był to jeden z kilku poważnych wypadków, do których doszło tego dnia w Tatrach.

Rano ratownicy interweniowali w rejonie Koziej Przełęczy. Turysta spadł ze szlaku prowadzącego z Koziej Doliny na przełęcz. Doznał ciężkich obrażeń i został zabrany śmigłowcem TOPR do szpitala.

Pomocy potrzebował również turysta w rejonie Małej Przełęczy, który po poślizgnięciu doznał urazu nogi. Dwie kolejne osoby spadły Żlebem Kulczyńskiego. W momencie przekazania informacji przez TOPR były ewakuowane śmigłowcem; ich obrażenia określono jako lżejsze.

Śmigłowiec ratunkowy został także wykorzystany do pomocy kobiecie, która utknęła na szlaku między Zawratem a Świnicą. Jak przekazał dyżurny ratownik TOPR Grzegorz Kubicki, kobieta dostała ataku paniki i nie była przygotowana na panujące w górach warunki.

Czytaj także: Paralotniarz runął do Wisły pod Grudziądzem. Strażacy wyciągnęli go z wody

TOPR ostrzega: zmrożony śnieg może być pułapką

Ratownicy zwracają uwagę na przejściowe warunki panujące obecnie w wyższych partiach Tatr. Zalega tam zmrożony śnieg, który na stromych stokach może stanowić śmiertelne zagrożenie.

— Mamy sporo pracy od rana. Są upadki z wysokości związane właśnie z tymi warunkami przejściowymi, czyli zalegającym zmrożonym śniegiem w wyższych partiach gór — powiedział Grzegorz Kubicki.

Jak podkreślił ratownik, zagrożenie dotyczy także osób z dużym doświadczeniem górskim.

— Nawet szczególnie ludzie, którzy mają duże doświadczenie górskie, umiejętność chodzenia w rakach, mają sprzęt, mają czekan, mają kask, często się cofną w takich warunkach — zaznaczył.

Na oblodzonych, stromych stokach zatrzymanie poślizgnięcia może być bardzo trudne, a w niektórych sytuacjach praktycznie niemożliwe nawet przy użyciu czekana. TOPR zwraca też uwagę, że część turystów poruszała się w takich warunkach jedynie w raczkach, które nie są sprzętem przeznaczonym do trudnej, wysokogórskiej turystyki.

Tragedia na S12 pod Lublinem. Po zderzeniu tirów jeden kierowca zginął

(Źródło: PAP, Fakt)

/4

Grzegorz Momot / PAP

/4

Grzegorz Momot / PAP

Turysta, który spadł tam z wysokości kilkuset metrów, mimo natychmiastowej pomocy świadków i ratowników TOPR, trafił do szpitala w stanie krytycznym.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl