Pierwsze zgłoszenie o zaginięciu egzotycznego kota trafiło do Komendy Powiatowej Policji w Piszu w niedzielę. Serwal uciekł z terenu prywatnej posesji w Orzyszu, a w poszukiwania włączyły się lokalne służby i samorząd. Właściciel wyznaczył również nagrodę za pomoc w odnalezieniu zwierzęcia.
Serwal uciekł z posesji w Orzyszu. Policja wydała pilny apel
Policja informowała, że poszukiwany kot ma na imię Gustaw. Według przekazanych informacji jest przyzwyczajony do kontaktu z ludźmi, jednak funkcjonariusze podkreślają, że nadal pozostaje dużym, egzotycznym drapieżnikiem.
Nietypowy uciekinier w Jastrzębiu-Zdroju. Służby apelują: zachowajcie dystans, pilnujcie psów
“Serwal jest raczej łagodnym kociakiem, ale mimo wszystko przestrzegamy przed zbliżaniem się do niego oraz łapaniem go na własną rękę” — przekazali policjanci.
Mieszkańcy nie powinni próbować zaganiać ani chwytać zwierzęcia. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zachowanie dystansu i powiadomienie służb.
Serwal uciekł w warmińsko-mazurskim. Gustaw może mieć na sobie czerwone szelki
Urząd Miejski w Orzyszu również zaapelował o pomoc w poszukiwaniach. Z komunikatu wynika, że serwal powinien mieć charakterystyczne czerwone szelki, które mogą ułatwić jego rozpoznanie.
Osoba, która zauważy zwierzę, powinna:
- nie podchodzić do serwala,
- nie próbować go łapać ani osaczać,
- zachować bezpieczną odległość,
- zapamiętać miejsce i kierunek, w którym się przemieszcza,
- zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Właściciel Gustawa przewidział nagrodę dla osoby, która pomoże w odnalezieniu kota.
Czym jest serwal sawannowy?
Serwal to dziki kot występujący naturalnie w Afryce Subsaharyjskiej. Ma smukłą budowę, długie nogi, charakterystyczne duże uszy oraz żółtawą sierść pokrytą ciemnymi cętkami. Z wyglądu może przypominać niewielkiego geparda.
10-centymetrowy stwór wywołał alarm. Nietypowa akcja strażników
Choć serwale mogą być utrzymywane przez prywatnych właścicieli, nie są typowymi zwierzętami domowymi. Zachowują wiele naturalnych instynktów charakterystycznych dla dzikich kotów, dlatego w przypadku ucieczki powinny je chwytać wyłącznie osoby mające odpowiednie doświadczenie.
Kolejny serwal na wolności. Tym razem dziki kot pojawił się na Lubelszczyźnie. Jest film
Prawie równocześnie, w odległym od Orzysza o ponad 500 km Potoku Górnym, pod Biłgorajem zaobserwowano serwala. Ktoś nawet nagrał filmik, na którym widać, jak dziki kot chodzi po polu kukurydzy, a potem ucieka w zarośla.
— Dostaliśmy zgłoszenie o tym, że ktoś widział dzikiego kota w okolicach miejscowości Potok Górny. Patrol pojechał na miejsce, ale nie znalazł zwierzęcia — powiedziała “Faktowi” starszy aspirant Joanna Klimek, rzeczniczka prasowa KPP w Biłgoraju.
Czy w Potoku Górnym nagrano serwala z Orzysza? Raczej wątpliwe, bo miejscowości dzieli kilkaset kilometrów. Nieoficjalnie wiadomo, że na Lubelszczyźnie mogła być widziana 3-letnia kotka z okolic Niska na Podkarpaciu. Warte około 20 tys. zwierzę miało uciec z prywatnego domu, pod koniec września. Do przejścia, w okolice Biłgoraja miałaby zaledwie 40 km.
Późnym popołudniem w poniedziałek policja z Piszu poinformowała, że pierwszy z zaginionych dzikich kotów, Gustaw z Orzysza, sam wrócił do domu. Poszukiwania drugiego, którego zaobserwowano na Lubelszczyźnie, trwają.
Puma grasuje pod Ciechanowem? Myśliwi wypatrzyli zwierzę przez lunetę. Gmina wydała pilny komunikat
Źródło: KPPPisz Facebook.com, bilgorajska.com.pl
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





