Przez wiele dni pogodę nad Polską kształtował wyż, który skutecznie blokował napływ chłodniejszych mas powietrza. Teraz sytuacja zaczyna się zmieniać. Nad Europą dochodzi do przebudowy pola barycznego, a miejsce stabilnej wyżowej pogody zajmuje typowa dla jesieni cyrkulacja północno-zachodnia.
Pogoda w piątek. Najpierw jeszcze ciepło, potem gwałtowna zmiana
W ciągu dnia zachmurzenie będzie umiarkowane i duże, choć na wschodzie i w centrum miejscami pojawi się więcej przejaśnień. W zachodniej części kraju oraz na południu wystąpią przelotne opady deszczu. W Karpatach możliwe są również burze.
Pogoda gwałtownie się załamie. Przez kraj przejdą ulewy i gwałtowne wichury
Temperatura maksymalna wyniesie od około 19 stopni na północnym zachodzie do 24-25 stopni na południu i południowym wschodzie. Chłodniej będzie nad morzem oraz lokalnie na obszarach podgórskich, gdzie termometry pokażą około 18 stopni.
Pogoda zacznie jednak szybko się zmieniać. Nad Europą rozwijać się będą aktywniejsze niże, a jednym z kluczowych układów stanie się niż Felicia. To właśnie on, przemieszczając się w kierunku Skandynawii, będzie miał istotny wpływ na pogodę w Polsce.
Widzialność spadnie poniżej 200 metrów. IMGW wydał alert dla 8 regionów
Ochłodzenie w Polsce. Silny wiatr jeszcze pogorszy warunki
Zanim nadejdzie wyraźne ochłodzenie, większość kraju znajdzie się w ciepłym wycinku niżu. W czwartek temperatura może być nawet o 7-8 stopni wyższa od normy dla tej pory roku, szczególnie we wschodniej części Polski. Będzie to jednak kulminacja ciepła przed zdecydowanym załamaniem pogody.
Od zachodu wkroczy front chłodny, który przyniesie wzrost zachmurzenia i opady. Początkowo deszcz będzie słaby, ale w nocy z czwartku na piątek miejscami suma opadów może przekroczyć 20 litrów na metr kwadratowy. Lokalnie możliwe będą również burze.
Jaka będzie pogoda 1 listopada? Są nowe prognozy na Wszystkich Świętych
Jeszcze bardziej odczuwalny stanie się wiatr. W rejonach podgórskich Karpat porywy mogą osiągać 75 km na godz., w Sudetach do 80 km na godz., a w Karpatach nawet 90 km na godz.. Nad morzem wieczorem wiatr wzrośnie do dość silnego, z porywami do 60 km na godz.
Kolejne dni przyniosą już zdecydowanie chłodniejszą aurę. Do Polski napłynie wilgotne, zimniejsze powietrze, a temperatura maksymalna nie powinna przekraczać 15 stopni. Silne porywy wiatru sprawią, że odczuwalna temperatura będzie jeszcze niższa. Wszystko wskazuje więc na to, że tegoroczne babie lato definitywnie dobiega końca.
Źródło: IMGW
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl




