Do tragedii doszło we wtorek, 6 października. Według wstępnych ustaleń 42-letni Daniel R. mógł znajdować się pod wpływem środków psychoaktywnych. Tego samego dnia opuścił szpital w Wałbrzychu, gdzie trafił po próbie samobójczej. Mężczyzna miał grozić, że odbierze sobie życie, używając noża.
— W ostatnich dniach nasze zespoły interweniowały u tego mężczyzny dwukrotnie. Najpierw w weekend, a później wczoraj. Oba zgłoszenia dotyczyły zaburzeń i agresji. W weekend interwencja trwała kilka godzin, zakończyła się hospitalizacją
— zaznaczył Artur Rzeczkowski, kierownik Działu Usług Medycznych w wałbrzyskim pogotowiu, w wypowiedzi dla portalu walbrzych.naszemiasto.pl
Dramatyczna interwencja w Szczawnie-Zdroju. 42-latek zmarł w karetce
Do interwencji policji doszło we wtorek po godzinie 18.30. Policja w Wałbrzychu wydała szczegółowy komunikat w tej sprawie. “Z posiadanych informacji wynikało, że 42-latek był znany policji z wcześniejszych interwencji, które również miały trudny i niebezpieczny przebieg. Wczoraj na miejsce skierowano kilka załóg, w tym policyjnego negocjatora i funkcjonariuszy wyposażonych w sprzęt ochronny” — czytamy w oświadczeniu.
Na miejscu policjanci próbowali negocjować z mężczyzną. Z relacji funkcjonariuszy wynika, że 42-latek był bardzo agresywny, przewrócił szklany stół, wybił szybę w drzwiach i groził nożem. W pewnym momencie rzucił się na policjantów, trzymając nóż i nogę od stołu. Wówczas funkcjonariusze zdecydowali się na użycie paralizatora oraz siły fizycznej, aby go obezwładnić.
Po zatrzymaniu mężczyzna został przekazany ratownikom medycznym. — W karetce nadal był agresywny i pobudzony, dlatego zabezpieczono go pasami obezwładniającymi. W trakcie czynności medycznych doszło do zatrzymania akcji serca. Reanimacja trwała 50 minut, ale nie udało się przywrócić funkcji życiowych — wyjaśnia Rzeczkowski.
Prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności zdarzenia
Na miejscu zdarzenia pojawiła się prokuratura, która zabezpieczyła dowody i wszczęła postępowanie.
— Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone i skierowane na sekcję zwłok, która pomoże ustalić przyczynę śmierci
— poinformowała Karolina Borowiec-Kołaczyńska, prokurator rejonowa w Wałbrzychu.
Sekcja zwłok ma rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyn śmierci. Władze zapewniają, że wszystkie działania funkcjonariuszy były zgodne z prawem, a okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane.
Źródło: walbrzych.naszemiasto.pl/dziennik.walbrzych.pl
Filipek jechał quadem z tatą. Doszło do tragedii. Trwa zbiórka
Miała podpalać wiaty śmietnikowe we Wrocławiu. Radczyni prawna skazana
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







