Home International Karolina jest zdruzgotana. Krzywda spotkała ją na plebanii. Dobiła decyzja prokuratury i...

Karolina jest zdruzgotana. Krzywda spotkała ją na plebanii. Dobiła decyzja prokuratury i sądu

0
2

Karolina przez pięć lat pracowała jako gosposia u księdza Andrzeja P. na plebanii w Kozłowie pod Gliwicami. Była zadowolona z pracy, do momentu, gdy na plebanii pojawił się kuzyn duchownego, Mieczysław S. Kobieta oskarżyła go o wielomiesięczne poniżanie, wyzwiska i niestosowne zachowania. Według jej relacji proboszcz ignorował zgłaszane problemy. Kulminacją konfliktu były wydarzenia z czerwca 2025 r., kiedy podczas awantury kuzyn księdza miał ją zamknąć w pokoju i powiedzieć, że “dla wszystkich będzie lepiej, jak ze sobą skończy”. Kobieta twierdzi, że dlatego targnęła się wtedy na swoje życie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Karolina przez pięć lat pracowała jako gosposia księdza. Potem zaczął się dramat na plebanii

W lutym br. Karolina opowiadała “Faktowi”, co przeżyła na plebanii. — Byłam gosposią, gotowałam, sprzątałam. Ksiądz najpierw płacił mi ok. 700 zł do ręki, potem 1000 zł. Nie było żadnej umowy. Gdy na plebanii zamieszkał jego kuzyn Mieczysław z Białorusi, zaczął się horror. On bardzo lubił alkohol, był nachalny, obłapiał mnie. Gdy protestowałam, śmiał się. Poskarżyłam się proboszczowi, ale to bagatelizował. Kuzyn podważał wszystko, co robiłam. 16 czerwca ubiegłego roku był pijany, szarpał mną, rzucił o szafkę, wepchnął mnie do pokoju, wrzucił sznur i powiedział: “dla wszystkich będzie lepiej, jak skończę ze sobą”. Zrozpaczona targnęłam się na własne życie — mówi była gosposia księdza.

Na szczęście ją uratowano. Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach dotyczyło podejrzenia nakłaniania Karoliny do targnięcia się na własne życie. Śledczy jednak umorzyli sprawę 4 maja br. Pełnomocnik kobiety złożył zażalenie, ale 14 września br. sąd nie podzielił jego argumentów.

Dramat na plebanii. Karolina mówi o nagraniach. Prokuratura umorzyła śledztwo

— Czuję się skrzywdzona, jakbym dostała w policzek. To jest niesprawiedliwe — mówi dziś “Faktowi” Karolina. — Prokuratura nie uwzględniła kluczowych dowodów, nagrań, które zarejestrowałam w telefonie. Są tam wypowiedzi księdza i jego kuzyna. Między innymi słowa w stylu: “jak chce, niech się zabije”, “jakby się chciała powiesić, to by się powiesiła”. Kuzyn miał mówić, że mnie nienawidzi i nie może na mnie patrzeć — relacjonuje kobieta.

Według niej właśnie te materiały nie zostały odpowiednio ocenione przez śledczych. Sąd Okręgowy w Gliwicach, do którego złożyła ze swoim mecenasem zażalenie, w uzasadnieniu podkreślił, że nawet jeśli takie wypowiedzi padły i świadczą o konflikcie między stronami, nie oznacza to automatycznie, że doszło do przestępstwa.

Wypowiedzi dotyczące powieszenia, samobójstwa czy wrogości wobec pokrzywdzonej potwierdzają istnienie konfliktu i niewłaściwy stosunek Mieczysława S. do niej, ale same w sobie nie przesądzają, że nakłaniał ją do targnięcia się na życie

— wynika z ustaleń sądu.

Zdaniem sądu zgromadzony materiał wskazuje na konflikt, kryzys psychiczny pokrzywdzonej oraz niewłaściwe relacje między stronami, ale nie pozwala przyjąć, że doszło do czynu zabronionego.

— Uważam, że gdyby chodziło o zwykłego człowieka, konsekwencje mogłyby być inne, ale to był kuzyn księdza — mówi rozgoryczona Karolina. — Nie składamy broni, będziemy walczyć. Chcemy tylko sprawiedliwości. Mój mecenas kieruje sprawę do prokuratora generalnego oraz rzecznika praw obywatelskich.

Od dramatycznych wydarzeń minęło kilka miesięcy. — Wychodząc z domu, zakładam maskę, uśmiecham się, ale kiedy wracam, płaczę do poduszki — opowiada była gosposia księdza. — Całkowicie odwróciłam się od Kościoła. Gdyby ksiądz napisał jedno słowo: “przepraszam”, byłoby mi dużo lżej. Tego nigdy nie usłyszałam.

Proboszcz z Kozłowa: “Nie chcę wracać do tematu”

O sprawę zapytaliśmy również Kurię Diecezjalną w Gliwicach. Jej rzecznik, ks. Krystian Piechaczek, przyznał, że kuria nie wiedziała o zakończeniu postępowania.

— Zwrócimy się ponownie o udostępnienie akt — przekazał ks. Piechaczek. — Ta pani, dochodziła na plebanię dwa razy w tygodniu, aby posprzątać i ugotować i nie figuruje w naszej diecezji jako osoba zatrudniona na probostwie w Kozłowie — powiedział ks. Piechaczek.

Krótko sprawę skomentował także proboszcz Andrzej P., którego Karolina przez lata wspierała jako gospodyni. — To dobrze, że się wszystko wyjaśniło. Nie chcę wracać do tematu — powiedział “Faktowi”.

Awantura w kościele w Krakowie! Proboszcz zamknął wikarego na klucz. “Nikt mnie tak nie sponiewierał”

Skrzywdzona przez księdza influencera i zignorowana przez Kościół. “Byłam osaczona”


Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.


Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna), lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny całodobowo, 7 dni w tygodniu). Dorośli mogą korzystać z bezpłatnego kryzysowego telefonu zaufania 116 123 (czynny 7 dni w tygodniu od 14:00 do 22:00). Spis organizacji pomocowych i więcej informacji znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

/4

Rafał Klimkiewicz / Edytor, Fakt.pl

Była gosposia księdza jest oburzona umorzeniem śledztwa.

/4

Fakt.pl

Karolina nie zgadza się z decyzją prokuratury i sądu.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl