Zaczęło się na stacji paliw od śmieci. Potem kierująca Land Roverem zaczęła demolkę
Katarzyna C. przyjechała na Podhale kilka dni temu. W sobotę (10 października) o godz. 7.00 pojawiła się na stacji benzynowej w Nowym Targu. Zaparkowała auto w sposób utrudniający korzystanie z obiektu.
— O godz. 7.00 patrol podjął interwencję, bo kobieta wyrzucała śmieci z samochodu. Była trzeźwa, rozmawiała normalnie, została pouczona — mówi asp. sztab. Łukasz Burek z policji w Nowym Targu. — Po ok. godzinie wezwano nas ponownie — ta sama kobieta blokowała wejście do budynku stacji benzynowej.
Kierująca Land Roverem już wtedy miała zachowywać się irracjonalnie. Autem zaczęła demolować inne pojazdy znajdujące się na stacji. Nie reagowała na krzyki zszokowanych kierowców. Nikt nie potrafił jej zatrzymać, mimo że na stacji było sporo ludzi, w tym nawet strażacy. Ktoś nagrał nawet jej wyczyn i wrzucił do sieci.
Szalony rajd przez Podhale. Policja ruszyła za kierująca Land Roverem
Potem sytuacja miała eskalować w błyskawicznym tempie. Według informacji przekazanych przez prokuratora kobieta przemieszczała się przez Nowy Targ i Białkę Tatrzańską. Tam, na kolejnej stacji, również zniszczyła samochody, taranując je swoim Land Roverem, a także potrąciła pieszego.
Z relacji zastępcy prokuratora rejonowego w Nowym Targu Łukasza Ostrowskiego wynika, że zaczęła uciekać przez powiat tatrzański w kierunku Krupówek i Kościeliska. Podczas policyjnego pościgu zderzyła się z radiowozem. Ostatecznie po godz. 11.00 policjanci ją zatrzymali, bo rozbiła się na ogrodzeniu prywatnej posesji w miejscowości Podczerwone koło Białego Dunajca.
Internauci dzielą się opiniami na temat pościgu i zniszczeń, których dokonała kobieta. Policja nie chce się do tego odnosić.
Długa lista zarzutów. Prokuratura kieruje wniosek o areszt dla Katarzyny C.
— Katarzyna C. jest mieszkanką Warszawy, była trzeźwa, ale pobrano jej krew do badań. Odmówiła składania wyjaśnień. Skala zniszczeń jest spora, wciąż ustalamy ich pełny rozmiar. Na ten moment mamy informację o uszkodzeniu siedmiu pojazdów oraz budynku jednej stacji benzynowej. Nie wszyscy jeszcze zdążyli złożyć wnioski o ściganie — mówi w rozmowie z “Faktem” Łukasz Ostrowski, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu.
Śledczy postawili Katarzynie C. poważne zarzuty, a ich lista jest długa. Chodzi po pierwsze o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i niezatrzymanie się do kontroli. — Kolejne zarzuty dotyczą szeregu uszkodzeń mienia, czyli tych budynków, stacji benzynowych i aut tam zaparkowanych — dodał prokurator Ostrowski.
Katarzynie C. grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności. W poniedziałek (12 października) do sądu trafi wniosek o trzymiesięczny areszt.
Policja Nowy Targ / Facebook
59-letnia Katarzyna C. demolowała auta na Podhalu, uszkodziła tez budynek stacji benzynowej, potrąciła pieszego i radiowóz. Zatrzymała się na ogrodzeniu.
Policja Nowy Targ / Facebook
Tym Land Roverem Katarzyna C. narobiła poważnych szkód.
Policja Nowy Targ / Facebook
Śledczy przedstawili szereg zarzutów Katarzynie C. Dziś o jej losie zdecyduje sąd.
Policja Nowy Targ / Facebook
Policyjny pościg za 59-latka zakończył się w miejscowości Podczerwone.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







