Home International Afera daje mu się we znaki. Tak odreagowuje Kołodziejczak. Rutkowski: dajemy pełną...

Afera daje mu się we znaki. Tak odreagowuje Kołodziejczak. Rutkowski: dajemy pełną ochronę

0
2

Od kilku dni Kanał Zero publikuje rozmowy z kobietami, wobec których poseł miał dopuszczać się przemocy, a także nakłaniać je do zażywania narkotyków. Relacje te są zatrważające i taki też jest ich odbiór w społeczeństwie. Krzysztof Rutkowski, doświadczony w rozwiązywaniu spraw kryminalnych, a także obyczajowych, mówi, dlaczego chroni posła. — Przekonało mnie to, że kobiety, które wypowiadają się w tej sprawie, pozostają anonimowe, poszły do portalu, a nie na policję. W portalu można wszystko powiedzieć, funkcjonariuszom już nie, bo za składanie fałszywych zeznań grozi kara. To, z czym mamy tu do czynienia to szantaż. Powołując się na taki paragraf, poseł złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w łódzkiej delegaturze ABW. Stamtąd trafiło ono na biurko prokuratorskie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Afera z posłem Michałem Kołodziejczakiem

Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie złożone przez posła Michała Kołodziejczaka. Dotyczy ono zmuszania do określonego zachowania (art. 191 § 1 kk). Obecnie w ramach postępowania sprawdzającego trwa analiza i weryfikacja zawartych tam treści

— informuje prok. Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

— To nie jest uderzenie w człowieka Michała Kołodziejczaka, obywatela RP, który miałby konstytucyjną ochronę zapewnioną przez nasze państwo. Uderzenie w byłego wiceministra i pełniącego mandat poselski Michała Kołodziejczaka narusza interes państwa — uważa detektyw.

Sam poseł wypowiadać się w tej sprawie nie chce. Jak jednak deklarował, zamierza poddać się badaniu na narkotyki. — Myślę, że to zrobi. A badania z włosa wykazują obecność narkotyków w organizmie nawet na kilka miesięcy wstecz — mówi “Faktowi” detektyw Rutkowski.

Poseł Michał Kołodziejczak biega po Warszawie

Tymczasem sam Michał Kołodziejczak był widziany we wtorek, 13 października w Warszawie. Najpierw drogim rowerem, który kosztuje kilka tysięcy złotych, przyjechał pod budynek, w którym mieszka i wszedł do klatki schodowej. Po jakimś czasie wyszedł ubrany w strój sportowy i poszedł pobiegać w okolicy domu. Nie rozstawał się z dwoma rzeczami: czapką, którą miał na głowie zarówno podczas joggingu, jak i wcześniej, gdy jechał rowerem (bez kurtki), oraz telefonem komórkowym. Poseł często do niego zaglądał. Zdarzało się nawet, że na chwilę przystawał, by dokładniej czemuś się w nim przyjrzeć. Minę miał przy tym niezbyt wesołą. Z pewnością bieganie i związane z tym zmęczenie, pomagają złagodzić stres, który towarzyszy politykowi od czasu, gdy pojawiły się wobec niego poważnego oskarżenia ze strony kobiet.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl