Wyniki wieloletnich analiz wskazują na trudności z utrzymaniem czystości solanki. Istotne pozostaje również to, jak zanieczyszczenia trafiają do instalacji i czy można skutecznie zapobiec ich ponownemu pojawianiu się.
Bakterie kałowe w krakowskich tężniach. Trzy tężnie z niepokojącymi wynikami badań
W maju 2025 r. reporter RMF MAXX Przemysław Błaszczyk ujawnił wyniki analiz prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Badacze wykrywali bakterie kałowe w tężniach nad Zalewem Nowohuckim, nad Bagrami oraz przy ul. Padniewskiego. Zespół prof. Katarzyny Wolny-Koładki przez pięć lat przebadał setki próbek, a drobnoustroje pojawiały się w każdej z nich.
Naukowcy identyfikowali m.in. Escherichia coli, Enterococcus faecalis oraz Clostridium perfringens. W solance ich liczebność wynosiła od 40 do 1200 jednostek tworzących kolonie na 100 ml. Prof. Wolny-Koładka porównywała te wartości z wynikami spotykanymi w rzekach zanieczyszczonych ściekami, w tym w Dłubni.
Skażona solanka i powietrze wokół instalacji
Problem nie ogranicza się do wody krążącej w tężniach. Bakterie wykryto również w powietrzu, którym oddychają osoby przebywające w pobliżu rozpylanej solanki. Latem ich stężenie sięgało 150 jednostek tworzących kolonie na metr sześcienny. Według badaczki takie warunki mogą zwiększać ryzyko kontaktu z drobnoustrojami. Niepokojące wyniki wskazują, że sama wymiana solanki nie wystarcza. Cztery dni po jej wymianie naukowcy ponownie wykryli bakterie w próbkach.
Dlaczego bakterie wracają do krakowskich tężni?
Naukowcy podejrzewają, że zanieczyszczenia mogą przedostawać się do instalacji z powietrza, opadów atmosferycznych lub odchodów zwierząt. Na razie nie ustalili jednak dokładnego mechanizmu ponownego skażenia. Zamknięty obieg solanki, stosowany w krakowskich obiektach, różni się od rozwiązań wykorzystywanych w Ciechocinku, gdzie instalacje korzystają z naturalnych źródeł solanki.
Badania innych miejscowości pokazały, że problem nie występuje wszędzie w takim samym stopniu. W Olkuszu i Krzeszowicach naukowcy wykrywali pojedyncze kolonie bakterii albo nie stwierdzali ich wcale. W Trzebnicy wyniki były gorsze: w solance notowano około 100–200 jednostek na 100 ml, a w powietrzu od 200 do 700 jednostek na metr sześcienny.
Nowe regulaminy tężni nie rozwiały wątpliwości
Po publikacji wyników sprawą zainteresował się Główny Inspektorat Sanitarny. Inspekcja przeprowadziła kontrole podobnych instalacji i opracowała zalecenia dotyczące ich funkcjonowania. GIS wyjaśnia, że miejskie tężnie nie stanowią urządzeń lecznictwa uzdrowiskowego, dlatego nie obowiązują ich wymogi sanitarne przewidziane dla takich obiektów.
W maju 2026 r. uporządkowano nazewnictwo instalacji, określając je jako “obiekty małej architektury wodnej z użyciem m.in. solanki”. Zmienione regulaminy zakazują dotykania solanki, wchodzenia do niecek i wprowadzania zwierząt. Zalecają też konsultację z lekarzem przed skorzystaniem z obiektu. Jednocześnie pozostawiono wskazówki dotyczące czasu przebywania: zalecana sesja trwa 30 minut, a maksymalny pobyt 45 minut.
Co dalej z miejskimi tężniami w Krakowie?
W regulaminach brakuje bezpośredniego ostrzeżenia o wykryciu bakterii kałowych. GIS argumentuje, że wymienianie konkretnych drobnoustrojów mogłoby prowadzić do błędnych wniosków, ponieważ wyniki różnią się między poszczególnymi instalacjami. Zmiany formalne nie rozwiązują jednak problemu, który wykazały badania krakowskich obiektów.
Prof. Katarzyna Wolny-Koładka ocenia sytuację jako niepokojącą. Zwraca uwagę, że użytkownicy nie mają pewności, czy podczas wizyty zetkną się z powietrzem zawierającym bakterie. Wszystkie trzy krakowskie tężnie mają zostać wyłączone na przełomie października i listopada.
Źródło: RMF FM
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









