Czytaj też: Przerażający wypadek na drodze
Jak relacjonują świadkowie, Nissan Qashqai prowadzony przez Patryka nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo uderzył w przydrożne drzewo. Przyczyny wypadku wciąż pozostają nieznane. — W sobotę wieczorem z powodu mgły droga była prawie niewidoczna, padał deszcz i na jezdni pełno było, jak to jesienią, mokrych liści — mówi mieszkaniec pobliskiej wsi.
Patryk zginął, wracając do domu po tygodniu pracy.
Patryk K. wracał do domu po całym tygodniu pracy w firmie transportowej. — Przez cały tydzień jeździł po Polsce i w sobotę po pracy wracał do domu. Pewnie śpieszył się, żeby spotkać się z rodziną — dodaje rozmówca “Faktu”.
Na miejscu wypadku nie znaleziono śladów hamowania. Siła uderzenia była tak ogromna, że drzewo niemal wdarło się do wnętrza samochodu. Ratownicy, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce, nie mieli już nic do zrobienia — mimo podjętej reanimacji życia kierowcy nie udało się uratować.
Kierowca osierocił dwójkę małoletnich dzieci
— Patryk osierocił dwójkę małoletnich dzieci — opowiada jeden z mieszkańców. — Szczególnie silnie był związany ze starszą córeczką. Rodzina musi teraz przeżywać prawdziwy koszmar — dodaje.
Tragiczny wypadek na Warmii to kolejny przykład, jak niebezpieczne potrafią być jesienne warunki na polskich drogach. Śledczy ustalają okoliczności zdarzenia.
/6
Bogdan Hrywniak / Newspix.pl, KMP BARTOSZYCE
Deszcz, mgła i mokre liście – śmiertelny dramat na trasie Lidzbark Warmiński – Górowo Iławeckie.
/6
KMP BARTOSZYCE
Zginął 32-letni kierowca, wracający do domu po tygodniu pracy.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







