W tym roku funkcjonariusze Straży Granicznej interweniowali na gdańskim lotnisku już 68 razy wobec 72 osób, które naruszyły zasady bezpieczeństwa. 44 przypadki dotyczyły bezpieczeństwa lotniska, a 24 dotyczyły bezpieczeństwa lotu. Mundurowi wystawili 32 mandaty na łączną kwotę blisko 16 tys. zł oraz udzielili 23 pouczeń.
61-latka z zakazem wejścia na pokład
Jak wynika z komunikatu Morskiego Oddziału Straży Granicznej, do kolejnego incydentu doszło 21 października na lotnisku w Gdańsku. Kobieta nie weszła na pokład maszyny odlatującej do Stavanger, ponieważ podczas odprawy przy bramce padły słowa o możliwej bombie w samolocie. Obsługa lotniska zawiadomiła o tym Straż Graniczną.
W rozmowie z funkcjonariuszami 61-latka wyjaśniała, że wypowiedziała te słowa pod wpływem emocji.
— Czy tu trzeba mieć bombę, aby czegokolwiek się dowiedzieć!
— Tak, według relacji służb, brzmiało jej tłumaczenie. Kobieta wielokrotnie przepraszała i okazywała skruchę. Kapitan podjął jednak decyzję o odmowie wejścia pasażerki na pokład samolotu.
Na dodatek jeszcze mandat
Funkcjonariusze ukarali też kobietę mandatem w wysokości 500 zł. Straż Graniczna wskazuje, że podobne wypowiedzi na lotnisku zazwyczaj kończą się dla podróżnego brakiem możliwości odbycia lotu i karą finansową.
Na lotnisku nawet żart o bombie uruchamia procedury bezpieczeństwa, bo służby traktują takie słowa jako informację o możliwym zagrożeniu.
Źródło: morski.strazgraniczna.pl
Podły czyn młodych ludzi. Szuka ich policja. Zaczęło się od piosenki
“Prosił, żeby ich uratować”. Wstrząsające zeznania po tragedii na Pomorzu
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









