Wśród nich znalazł się również 44-letni Julian Ch. Przybył wraz ze swoją żoną i trójką małych dzieci. Rodzina w pewnej chwili się rozdzieliła, a gdy zaczął padać deszcz, każdy z jej członków schronił się pod innym namiotem.
Dożynki w Reczu. Wichura zbierała krwawe żniwo
Niestety żywioł zmienił radosną imprezę w koszmar. Potężne uderzenie huraganowego wiatru przetoczyło się nad miejscem, gdzie odbywały się dożynki. — To trwało dosłownie tylko sekundy. W ciągu kilku chwil wiatr powywracał namioty i połamał drzewa — mówią świadkowie pogodowego armagedonu. Jednym z porwanych przez wiatr namiotów był ten, pod którym schronił się pan Julian z synem.
Julian Ch., ranny na dożynkach w Reczu, zmarł. Na pogrzebie były tłumy
— To był wspaniały człowiek i dobry ojciec, zawsze z uśmiechem na twarzy. Należał do ludzi, którzy na życie patrzyli w pozytywny sposób, był bardzo dobrym człowiekiem — mówią jego najbliżsi. — To było doskonale widać na pogrzebie, na który przyszło mnóstwo osób, żeby go pożegnać — wspominają.
Teraz tę sprawę bada prokuratura. — Postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko komuś — informuje prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Do zadań prokuratury będzie należało między innymi ustalenie, czy do organizatora dożynek dotarło ostrzeżenie związane z pogodą.
Jak udało nam się dowiedzieć, alert RCB miał nie dotrzeć do gminy Recz i nie był nigdzie wyświetlany w MGOKiS w Reczu. Wydarzenia dożynkowe miały się odbywać w całym powiecie choszczeńskim.
Rodzina 44-latka, który zmarł po dożynkach w Reczu, jest w trudnej sytuacji. Zawalczą o odszkodowanie?
Nie zgadza się on również z twierdzeniem organizatora imprezy, że nie otrzymał ostrzeżeń na temat złych warunków atmosferycznych w dniu, w którym odbywały się dożynki. — Z naszych informacji wynika, że ostrzeżenia o tym, że będzie silny wiatr, gmina miała i to zapewne w pierwszej kolejności będzie sprawdzała prokuratura. W zależności od tego, jakie będą wyniki ustalenia stanu faktycznego, tak będziemy kierowali nasze roszczenia. Wydaje nam się, że organizator miał informacje, że będzie silny wiatr dochodzący nawet do 100 km na godz. — dodaje mec. Łysakowski.
Pełnomocnik rodziny nie chce się wypowiadać na temat tego, jakiego odszkodowania będzie się domagała rodzina 44-latka. — Na tę chwilę trudno nam mówić o wysokości roszczeń, których będziemy dochodzić w imieniu bliskich zmarłego. Na razie wystąpimy o wypłatę wstępnej kwoty tytułem kosztów utrzymania rodziny zmarłego, która utraciła osobę, której dochody stanowiły podstawę jej bytu — wyjaśnia.
Gryń Przemysław / newspix.pl
Zmarły 44-latek osierocił trójkę małych dzieci.
Skutki wichury na dożynkach w Reczu.
OSP Recz
Dożynki w Reczu dobyły się 5 września w parku miejskim.
Skutki wichury na dożynkach w Reczu. Poszkodowane zostały cztery osoby.
OSP Recz
Huraganowy wiatr, który zerwał się podczas dożynek, połamał gałęzie na drzewach i poprzewracał namioty.
Gryń Przemysław / newspix.pl
Morze kwiatów na grobie zmarłego tragiczne ojca trójki dzieci.
Skutki wichury na dożynkach w Reczu. Poszkodowane zostały cztery osoby.
OSP Recz
Podczas dramatycznych wydarzeń na dożynkach w Reczu zostały ranne cztery osoby.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









