Home International Żyli razem i odeszli razem. Nie żyje małżeństwo artystów. “60 godzin”

Żyli razem i odeszli razem. Nie żyje małżeństwo artystów. “60 godzin”

0
2

Niedługo po tym, gdy załoga pogotowia zabrała Elżbietę Ledecką do szpitala, jej ukochany mąż Lech nagle odszedł. Para była ze sobą przez ponad 60 lat. Taka miłość już się nie zdarza tak często.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nie żyją Elżbieta i Lech Ledeccy

– Jak się wspominało o Eli, to pytano o Leszka i na odwrót. Byli jednością, wspierali siebie. Kojarzono ich jako tandem artystyczny w Polsce i za granicą – mówi “Faktowi” Krzysztof Kamil Malewicz, prezes zarządu Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Częstochowskiego.

Elżbieta i Lech Ledeccy poznali się w liceum plastycznym w Częstochowie (woj. śląskie) i odtąd stali się nierozłączni. Oboje studiowali w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Wówczas zostali upragnionymi rodzicami syna.

Małżonkowie wrócili do Częstochowy i tu stali się filarami środowiska artystycznego. Zajmowali się malarstwem, projektowaniem wnętrz i grafiką użytkową, tworzyli również ceramikę i rzeźbę. Oboje byli aktywni członkami Związku Polskich Artystów Plastyków i współtwórcami kawiarni artystycznej Bon Art. Organizowali i uczestniczyli w plenerach w Polsce i za granicą.

Prace malarskie oraz ceramiczne wystawiali w całej Polsce i za granicą, sprzedawali w Cepelii oraz w Desie. Ich pasją stały się podróże zagraniczne, inspirujące do tworzenia i pozwalające nawiązać kontakty owocujące w międzynarodowych relacjach środowiska

– opowiada przyjaciel rodziny Tadeusz Piersiak.

Lech Ledecki pracował w wojewódzkim domu kultury. Jego małżonka uczyła w liceach. Małżonkowie chętnie działali charytatywnie, wspierali swoimi dziełami aukcje, szczególnie częstochowskiego hospicjum, a także zachęcali innych do pomocy.

Przejmujące szczegóły śmierci częstochowskich artystów. Zmarli w odstępie ok. 60 godzin

Para była ze sobą ponad 60 lat. Zawsze byli razem. Tak też było w minionym tygodniu, gdy przebywali w sanatorium w Wieńcu-Zdroju (woj. kujawsko-pomorskie). To tam doszło do tragicznego “splotu wydarzeń medycznych”.

Wszyscy czekali na ich powrót do Częstochowy. Małżonkowie Ledeccy mieli wrócić niebawem. Mieli kolejne plany do zrealizowania. Wszystko przerwała śmierć.

– To była tragiczna koincydencja. Ich śmierć jest symboliczna. Dzieli ją ok. 60 godzin – przyznaje Tadeusz Piersiak, częstochowski społecznik i dziennikarz.

Pani Elżbieta trafiła do szpitala. To wtedy para widziała się ostatni raz. Niedługo później, we wtorek, 20 października, jej ukochany mąż zmarł na zapalenie płuc. Nieświadoma tragedii kobieta odeszła ok. 60 godzin później, w piątek, 23 października. Powodem jej śmierci była choroba nerek.

To był jeden organizm. Funkcjonowali razem. Byli dobrymi, życzliwymi ludźmi

– podkreśla Tadeusz Piersiak.

Jak dodaje, śmierć odzwierciedliła symbolicznie ich życie. Byli razem i odeszli niemal razem. Przed wyjazdem do sanatorium małżonkowie oddali do składu książkę o ich życiu i twórczości. – Żartowali, że to będzie ich pożegnanie i dar dla wnuka – przyznaje społecznik.

“Wasze prace zachwycały nas unikalnym stylem. To bezpowrotna strata dla całego środowiska artystycznego Częstochowy. Wasze dzieła pozostają z nami, nieustannie mówiąc Waszym głosem” – widnieje w pożegnaniu częstochowskiego ZPAP.

To ogromna strata dla środowiska. To byli tacy dobrzy ludzie

– podkreśla Krzysztof Kamil Malewicz, prezes częstochowskiego stowarzyszenia.

Byli ze sobą bardzo zżyci. Ich przyjaciele i znajomi mówią o dobrych i pięknych ludziach. Nie sposób opisać ich miłości do siebie i do sztuki. Słuchając ciepłych słów o zmarłej parze, można powiedzieć, że szczęście mieli ci, którym dane było ich poznać.

Data pogrzebu nie została jeszcze ustalona. Uroczystość odbędzie się po 1 listopada.

Trzy dni rozłąki i wspólna ostatnia droga. Pożegnano małżeństwo społeczników

Tragedia we Włocławku. Pani Ewa pochowała męża, a dzień później zmarła przy jego grobie. “Pękło jej serce”

(Źródło: Fakt.pl)

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl