Władze nadmorskiego miasta, przerażone skalą wypadków związanych z jazdą na hulajnogach elektrycznych na terenie Polski, postanowiły wprowadzić w mieście ograniczenia dla tych urządzeń.
— Tylko w ubiegłym roku miało miejsce w naszym kraju 1200 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych — mówiła na konferencji prasowej Anna Mieczkowska, prezydent Kołobrzegu.
— Zginęło w nich 11 osób, a ponad 1000 osób doznało uszczerbku na zdrowiu. Niestety, jest to narastający problem, który nie został dotychczas skutecznie rozwiązany w naszym kraju.
Największe obawy wśród władz miasta budzą osoby, które wjeżdżają w tłum spacerujących po deptakach turystów. Szczególnie dobrze widać to latem, gdy w tym nadmorskim kurorcie wypoczywają tysiące wczasowiczów. Nie chcąc czekać, aż dojdzie do tragedii, urzędnicy zawczasu postanowili zająć się taką szaleńczą jazdą.
Hulajnogi budzą lęk w Kołobrzegu
Tylko w tym roku w Kołobrzegu doszło do dwóch wypadków i kilkunastu kolizji z udziałem tych jednośladów.
Do tej pory władze Kołobrzegu zdołały w pewnym stopniu uregulować problem hulajnóg z wypożyczalni pozostawianych na chodnikach, ale żadne uregulowania nie obejmują użytkowników posiadających prywatne urządzenia.
— Mamy gigantyczny problem z prywatnymi użytkownikami, bo oni nie chcą respektować propozycji miasta — twierdzi prezydent Kołobrzegu.
Niestety, wśród posiadaczy hulajnóg elektrycznych trafiają się również takie osoby, które jeżdżą slalomem po chodnikach, między pieszymi, z dużą prędkością i to one wywołują największy strach i oburzenie.
Zakaz jazdy hulajnogą po parku w Kołobrzegu
Pomimo chęci ze strony urzędników, żeby zezwolić na jazdę hulajnogami tylko w wyznaczonych miejscach, prawo nie pozwala im wprowadzić takich ograniczeń. Jedyne, co mogą, to zakazać jazdy hulajnogami elektrycznymi po parkach i zieleńcach.
Ratunkiem dla samorządowców w walce z samowolą piratów na hulajnogach mogłyby być regulacje rządowe wprowadzające do polskiego prawa znak zakazujący jazdy tymi urządzeniami. Taki znak pozwoliłby ograniczyć ruch hulajnóg tylko do wybranych ciągów komunikacyjnych. Pozwoliłoby to również karać mandatem w wysokości nawet 500 zł osoby, które zlekceważyłyby ten zakaz.
Kuracjuszom pomysł ograniczeń dla hulajnóg się podoba
Zapytaliśmy kuracjuszy wypoczywających w Kołobrzegu, co sądzą o tym pomyśle.
— Powinny one poruszać się tylko w określonych miejscach i to z ograniczoną prędkością — uważa pani Julianna (72 l.) z Będzina.
W podobny sposób na hulajnogi patrzy Mariola (66 l.) i Piotr (70 l.) z Leszna.
— Nie jeżdżą drogami dla rowerów, tylko drogami dla pieszych i wtedy istnieje niebezpieczeństwo. Nie ma kontroli, nie ma kar i robią, co chcą.
Teresa z Zielonej Góry uważa, że problemem jest coś innego.
— Może nie powinniśmy ograniczać miejsc, w których mogą się poruszać, ale prędkość, z jaką się poruszają. Często jeżdżą z tak dużą prędkością, że są niebezpieczne dla innych osób. Tam, gdzie mieszkam, jedna pani zmarła po tym, jak uderzyła w nią hulajnoga.
Potrzebę uregulowania kwestii związanych z hulajnogami dostrzega również 33-letnia pani Danuta ze Słupcy.
— Miałam wiele takich nieprzyjemnych sytuacji, w których jadący na hulajnodze nie patrzą na pieszych. Zazwyczaj są to młode osoby. Parę razy ledwo udało mi się uniknąć przejechania przez hulajnogę albo w ostatniej chwili zdążyłam zgarnąć dziecko z chodnika. Niektórzy jeżdżą tyle, ile fabryka dała.
Zgodnie z zapowiedziami władz Kołobrzegu sprawą hulajnóg zajmą się wkrótce radni miejscy, a to, czy w najbliższym czasie zajmie się tym również rząd, nie wiadomo. Wiadomo jednak, że spora część Polaków chce wprowadzenia takich ograniczeń.
/7
Gryń Przemysław / newspix.pl
W tym roku w Kołobrzegu doszło do 2 wypadków z udziałem hulajnóg i kilkunastu kolizji.
/7
Gryń Przemysław / newspix.pl
Władze Kołobrzegu chcą zakazać jazdy na hulajnogach w parkach.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





