Wyrok, jaki wydał Sąd Rejonowy w Sławnie w sprawie Mariusza Sz., biznesmena z Darłowa, zbulwersował wielu Polaków. W zeszłym roku 64-letni przedsiębiorca został zatrzymany przez policjantów za jazdę po pijanemu swoim Mercedesem. Wynik badania alkomatem pokazał, że miał on aż 1,84 promila alkoholu w organizmie.
Zaraz potem został on zatrzymany i już na drugi dzień stanął przed Sądem Rejonowym w Sławnie. Za coś takiego, zgodnie z prawem, Mariusz Sz. mógł stracić prawo jazdy na minimum trzy lata, a samochód, którym kierował, mógł zostać skonfiskowany. Poza tym groziła mu za to kara do trzech lat więzienia. Tylko szczególne okoliczności mogły sprawić, że sąd w wyjątkowym przypadku odstąpił od tego.
Sąd okazał się łaskawy dla biznesmena z Darłowa
Wyrok dla biznesmena okazał się nadzwyczaj łagodny. Co prawda sąd uznał go za winnego jazdy pod wpływem, ale warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata. Dodatkowo nakazał mu wpłacić pięć tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Tydzień po zatrzymaniu Mariusz Sz. odzyskał już prawo jazdy.
Mariusz Sz. miał zawdzięczać łagodny wyrok temu, że wcześniej nigdy nie był karany, miał dobrą opinię w środowisku, a także nie miał na swoim koncie punktów karnych. Dodatkowo sąd uwzględnił to, że miał prawo jazdy od 40 lat, a samochód był mu potrzebny do pracy. 64-latek w sądzie tłumaczył się tym, że pojechał do sklepu swoim samochodem, bo myślał, że już wytrzeźwiał.
Mariusz Sz. przeprasza za swoje zachowanie
Po tym, jak sprawa została nagłośniona przez “Fakt” i inne media, wywołała potężne oburzenie wśród Polaków. Zaraz po tym, jak opisaliśmy ten bulwersujący wyrok, Mariusz Sz. przysłał do redakcji oświadczenie, w którym tłumaczył swoje postępowanie.
“Przepraszam za swoje nieodpowiedzialne postępowanie, za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu i spowodowanie zagrożenia na drodze. Decyzja o prowadzeniu samochodu pod wpływem alkoholu była najgorszą decyzją w moim życiu. Nie znajduję słów usprawiedliwienia i słów, którymi mógłbym wyrazić, jak bardzo jest mi przykro i jak bardzo wstydzę się tej decyzji” — napisał.
“Szczerze żałuję i głęboko przepraszam wszystkich, których swoim zachowaniem postawiłem w trudnej sytuacji i zawiodłem. To nie powinno się wydarzyć” — dodaje.
Apelacja w sprawie pijanego kierowcy z Darłowa, który miał 1,84 promila
Burza medialna spowodowała, że prokuratura, pomimo uprawomocnienia się wyroku, nie dała za wygraną i odwołała się od niego. Początkowo sąd pierwszej instancji oddalił ten wniosek, tłumacząc, że minął termin, w jakim można go było złożyć.
— Po wielkich staraniach ze strony prokuratury sąd w końcu przywrócił nam termin do złożenia wniosku do Sądu Rejonowego w Sławnie o uzasadnienie wyroku — tłumaczy prokurator Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Dzięki temu prokuratura mogła odwołać się od wyroku. Dzisiaj Mariusz Sz. ponownie stanie przed sądem, tym razem w Koszalinie, który w ramach apelacji prokuratury pochyli się nad orzeczeniem, jakie wcześniej zapadło w jego sprawie.
Zaginięcie Emilii Koprowskiej w Darłowie
Fale porwały turystów w Darłówku. Jedna osoba nie żyje.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









