Home International Po tragicznej śmierci ciężarnej 25-latki pojawiły się pytania. Policja odpowiada

Po tragicznej śmierci ciężarnej 25-latki pojawiły się pytania. Policja odpowiada

0
4

Po tragicznym wypadku pod Złotoryją, w którym zginęła ciężarna 25-letnia Katarzyna i jej nienarodzona córeczka Tosia, w przestrzeni publicznej pojawiły się pytania o bezpieczeństwo na tym odcinku drogi. Mieszkańcy zwracali w sieci uwagę, że na tej trasie często można spotkać kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość i wyprzedzają mimo licznych zakrętów, a barierki wzdłuż jezdni uniemożliwiają “ucieczkę” na pobocze przed ewentualnym zderzeniem z innym pojazdem. Zapytaliśmy o to miejscową policję.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Po tragicznej śmierci ciężarnej Kasi pojawiły się pytania o bezpieczeństwo na drodze pod Złotoryją. Policja odpowiada

Złotoryjska policja wskazuje, że ocena poziomu bezpieczeństwa na poszczególnych odcinkach dróg opiera się m.in. na analizie zdarzeń drogowych, ich okoliczności oraz ujawnianych wykroczeń, a do tego, by rzetelnie ocenić stopień zagrożenia, konieczne jest uwzględnienie danych z odpowiedniego okresu.

Z policyjnych statystyk wynika, że na drodze wojewódzkiej nr 364, na odcinku pomiędzy Pielgrzymką a Jerzmanicami-Zdrojem, w ciągu ostatnich trzech lat doszło do jednego wypadku drogowego i kilkunastu kolizji. Najczęstszymi przyczynami tych zdarzeń były najechanie na zwierzę i niedostosowanie prędkości do warunków ruchu.

Funkcjonariusze sukcesywnie patrolują i reagują na przekroczenia prędkości na wskazanym odcinku drogi zgodnie z zadaniami oraz zgłoszeniami mieszkańców przesyłanych między innymi za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa

— przekazał “Faktowi” mł. asp. Kamil Szpatowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi.

Na odcinku między Pielgrzymką a Jerzmanicami-Zdrojem nie ma jednak stacjonarnych fotoradarów ani odcinkowych pomiarów prędkości.

Barierki energochłonne umieszczone wzdłuż jezdni służą ograniczeniu skutków zdarzeń drogowych oraz zapobiegają zjechaniu pojazdom ze stromej skarpy schodzącej w dół na głębokość około trzech metrów poniżej poziomu jezdni

— poinformował mł. asp. Kamil Szpatowski.

Śledztwo mające wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii, do której doszło na tej trasie 16 października, pozostaje w toku. Prokuratura czeka na wyniki badań krwi 49-letniego Grzegorza Z., który jest podejrzany o spowodowanie wypadku oraz wyznaczenie terminu posiedzenia, podczas którego sąd rozpatrzy zażalenie dotyczące zastosowania aresztu tymczasowego wobec podejrzanego kierowcy.

Śmiertelny wypadek pod Złotoryją. Prokuratura czeka na wyniki badań krwi 49-letniego kierowcy

Przypomnijmy, do tragicznego w skutkach wypadku doszło w piątek, 16 października na drodze wojewódzkiej nr 364 między Pielgrzymką a Jerzmanicami-Zdrojem pod Złotoryją (woj. dolnośląskie).

Według ustaleń śledczych Audi 49-letniego Grzegorza Z. podczas wyprzedzania ciężarówki zderzyło się czołowo z Seatem prowadzonym przez 25-letnią Katarzynę, która była w ósmym miesiącu ciąży. Mężczyzna miał spieszyć się do domu, bo spodziewał się wizyty hydraulika.

Pomimo reanimacji kobiety i próby ratowania dziecka poprzez cesarskie cięcie, lekarzom i ratownikom nie udało się ich uratować. Po wypadku do szpitala trafili mąż 25-latki i jego nastoletni syn. Mężczyzna odniósł poważne obrażenia. Chłopiec nie doznał natomiast poważniejszych urazów.

Wstępne wyniki sekcji wykazały, że przyczyną śmierci 25-latki był uraz wielonarządowy.

Kierowca Audi, 49-letni Grzegorz Z., usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna przyznał się i wyraził skruchę. Wiadomo, że w chwili zdarzenia 49-latek był trzeźwy, ale prokuratura czeka jeszcze na wyniki badań jego krwi.

Tester wykazał, że mężczyzna mógł prowadzić pod wpływem środków odurzających. Kierowca zaprzecza jednak, by pozostawał pod wpływem narkotyków. Sąd zastosował wobec niego tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze m.in. w postaci dozoru policji.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl