— Mogę zapewnić, że sprawa nie została odłożona na półkę. Sprawdzamy wszystkie tropy, ale nie o wszystkim możemy informować. Na pewno jednak nie jest tak, że się tą sprawą nie zajmujemy — mówił “Faktowi” we wrześniu 2023 r. asp. szt. Daniel Boła z policji w Kole. Już wtedy ciotka Andżeliki żaliła się, że nie widać żadnych postępów, policja nie chce wznowić śledztwa, pomocy odmówiło również poznańskie Archiwum X. Trzy lata później wracamy do tej sprawy. Co policja zrobiła w tym czasie?
Koło. Zaginięcie Andżeliki Rutkowskiej. Policja tłumaczy, co zrobiła
— Poszukiwania nadal są prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Kole. Formalnie Andżelika pozostaje osobą zaginioną, a dotyczące jej informacje znajdują się w krajowych i międzynarodowych bazach danych. Policjanci sprawdzają i weryfikują wszystkie uzyskiwane informacje, które mogą przyczynić się do ustalenia losu zaginionej. Każda nowa informacja jest weryfikowana — przekonuje nas z-ca komendanta policji w Kole, nadkom. Hubert Lewandowski.
Dodaje, że sprawa Andżeliki była wielokrotnie analizowana również przez funkcjonariuszy KWP w Poznaniu. W czynności zaangażowane były także Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego KGP w Warszawie, Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji oraz zespół do spraw niewykrytych przestępstw Archiwum X z Krakowa. W kolejnych latach sprawdzano różne wątki i informacje, które mogły mieć znaczenie dla prowadzonych poszukiwań. Weryfikowano sygnały o możliwym przebywaniu Andżeliki poza granicami Polski. Nie potwierdziło się to.
Tajemnica zaginięcia Andżeliki Rutkowskiej. Miała 10 lat
Policjanci prowadzili czynności z rodziną zaginionej, sąsiadami i jej rówieśnikami oraz innymi osobami, które mogły posiadać bezpośrednią wiedzę o jej zaginięciu. Czynności w niektórych przypadkach wykonywano nawet kilkukrotnie, również po upływie wielu lat. Nie doprowadziły one jednak do odnalezienia zaginionej ani do jednoznacznego ustalenia jej losu. Weryfikowane były również inne informacje o możliwych miejscach pobytu zaginionej, przekazywane przez osoby prywatne oraz pojawiające się w internecie
— zapewnia z-ca komendanta.
Wskazuje, że w trakcie poszukiwań wykorzystywano dostępne w danym okresie możliwości techniczne. Używany był m.in. georadar. Sporządzono również progresję wiekową przedstawiającą prawdopodobny wygląd Andżeliki po latach.
Wykonywano badania i porównania profili DNA, a dane zaginionej oraz materiał genetyczny wykorzystano w sprawozdaniach prowadzonych w krajowych i międzynarodowych systemach. Andżelika jest zarejestrowana w międzynarodowych bazach zaginionych. Negatywne zweryfikowanie sygnału nie jest równoznaczne z definitywnym odrzuceniem jednej z ogólnych hipotez, pomimo upływu 29 lat
— mówi nadkom. Lewandowski.
Kilka hipotez w sprawie zaginięcia Andżeliki Rutkowskiej
Podkreśla, że żadna z głównych wersji zdarzeń nie została ostatecznie wykluczona. — Nie możemy szczegółowo odnosić się do treści rozmów przeprowadzanych z konkretnymi osobami, źródeł uzyskiwanych informacji ani aktualnie realizowanych kierunków działań. Znaczna część czynności ma charakter operacyjno-rozpoznawczy. Informacje dotyczące stosowanych metod, źródeł szczegółowych ustaleń oraz planowanych czynności podlegają ochronie, a materiały są niejawne. Ujawnienie takich informacji mogłoby utrudnić dalsze prowadzenie sprawy — przekonuje.
— Nadal apelujemy do wszystkich osób, które mają jakiekolwiek informacje, aby przekazały je policji. Bardzo zależy nam na wyjaśnieniu tej sprawy i doprowadzeniu poszukiwań do końca. Chcemy ustalić, co stało się z Andżeliką i zakończyć trwającą od wielu lat niepewność jej rodziny — podsumowuje z-ca komendanta.
Ciotka Andżeliki krytykuje policję
Ciotka Andżeliki, która od blisko 30 lat niestrudzenie szuka córki swojej siostry, przyjmuje słowa nadkom. Lewandowskiego z nieskrywanym żalem. — Nie przypominam sobie niestety współpracy z rodziną, sąsiadami czy rówieśnikami. Bardzo wyolbrzymione są zasługi policji w tej odpowiedzi. Współpraca z Krakowskim Archiwum X ? To ja skontaktowałam się z Bogdanem Michalcem stamtąd i poprosiłam o analizę dokumentów. Policja w Kole tylko przesłała na ich prośbę teczki poszukiwawcze i tyle… — mówi Izabela Jankowska w rozmowie z “Faktem”.
Z Warszawą również mieli kontakt, ponieważ pismo w sprawie Andżeliki zostało złożone do premiera Tuska i z tamtej kancelarii sprawa została przekazana do sprawdzenia do Warszawy, a oni poprosili Koło o współpracę i przeszukanie rzeki i to po 28 latach… Wszystko trzeba wymuszać poprzez nacisk, nagłaśnianie i nasze działania, niestety nic od siebie policja nie daje
— podsumowuje Izabela Jankowska.
Andżelika zaginęła w styczniu 1997 r. Wyszła pobawić się z dziećmi. Gdy dziadkowie wołali ją na obiad, dziecka nigdzie nie było. Jej los jest do dziś nieznany.
Andzelika Rutkowska zaginela 31 stycznia 1997 .
Adam Jastrzębowski/newspix.pl, Bartosz Jankowski/newspix.pl
Ciotka chce wyjaśnić, co stało się z Andżeliką.
Bartosz Jankowski / newspix.pl
Andżelika Rutkowska w chwili zaginięcia miała 10 lat.
Bartosz Jankowski / newspix.pl
Andżelika zaginęła w wielkopolskim Kole.
Bartosz Jankowski / newspix.pl
Tu mieszkała Andżelika.
Bartosz Jankowski / newspix.pl
Ciotka nie przestaje szukać prawdy o Andżelice.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







