Home International Ogolił Marynę na łyso i pobił na śmierć. Zgłosiła się do nas była partnerka...

Ogolił Marynę na łyso i pobił na śmierć. Zgłosiła się do nas była partnerka oprawcy

0
2

Czytaj też: Ogolił Marynę i pobił na śmierć

— Jak przeczytałam informacje jak potraktował Marynę, że strasznie ją pobił i ogolił jej głowę na łyso, to się przeraziłam — opowiada Katarzyna (31 l.) [imię zmienione — red.]. — Przecież na jej miejscu mogłabym być ja. Nawet tę elektryczną maszynkę, którą kupiłam mu na prezent, wykorzystał do ogolenia Maryny. Przez te lata, jak byliśmy razem, przemocą i obelgami zamienił moje życie w koszmar — dodaje.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Tomasz był chorobliwie zazdrosny, codziennie robił Kasi awantury

Kasia, podobnie jak Maryna, poznała Tomka przez internet. Na początku był miły i wkrótce zamieszkali razem z jego matką. Wszystko było dobrze do momentu, w którym Tomasz okazał się chorobliwie zazdrosny. Potrafił jej przez tydzień codziennie robić awanturę, gdy zauważył, że przegląda Facebooka. Kazał jej skasować z telefonu wszystkie komunikatory internetowe. W weekendy pił z matką alkohol i oboje wyzywali Kasię od najgorszych.

— Pamiętam, jak któregoś dnia wróciłam od kosmetyczki, to w domu Tomek pił alkohol z matką i jego kolegą — opowiada kobieta.

— Tłumaczył mi, że kolega się z dziewczyną pokłócił i ma jakiś tam problem. Jak już się napili, to kolega zaczął się do mnie przystawiać, proponując seks za pieniądze. Gdy odmówiłam, Tomek powiedział, że mi się taka okazja w życiu nigdy nie powtórzy, żeby sobie zarobić. Jego matka powiedziała, że powinnam z tego skorzystać i że jestem głupia, bo odmówiłam. Byłam głupia, bo byłam zakochana, dopiero później otworzyłam oczy — dodaje.

Awantury i alkohol w mieszkaniu Tomasza, Katarzyna została pobita

Jak relacjonuje Katarzyna, w mieszkaniu tygodniami trwały libacje alkoholowe i karczemne awantury. Podobnie jak Maryna, uciekła ze strasznego domu, jednak Tomek odnalazł ją na przystanku autobusowym i przekonał do powrotu do domu.

Kasia miała więcej szczęścia, żyje. Jak czytamy w akcie oskarżenia “Tomasz bił Marynę pięściami oraz otwartą dłonią po głowie, przewrócił na podłogę i kopał po całym ciele. Obciął jej włosy nożyczkami, po czym ogolił głowę dziewczyny elektryczną maszynką na łyso”. Maryna zmarła po kilku dniach w szpitalu.

— Wtedy jak wróciłam do domu z przystanku to matka Tomka mnie pobiła — rozkleja się Katarzyna — zostałam przewrócona na podłogę, a ona usiadła na mnie i biła pięściami po głowie. Nie miałam się jak bronić, bo ja leżałam, byłam przygnieciona, wierzgałam nogami, Tomasz próbował matkę odciągnąć, ale w sumie to mnie uderzył. Jak chciała mi wsadzić palec do oka, to ugryzłam ją w palec. Trafiłam pobita do szpitala, zrobili mi tam badania i wylądowałam na oddziale psychiatrycznym. Nic nie zgłosiłam policji. Jak przeczytałam artykuł w gazecie, o tym co zrobił Marynie, to mnie zamurowało. Przecież mogłam to być ja. Zdecydowałam, że wyjadę z Elbląga.

Tragedia w Elblągu

Siostra Mariny o dramacie w Elblągu

/9

Facebook

31-letnia Katarzyna przerwała milczenie po śmierci Maryny. Opisała, co przeżyła z Tomaszem.

/9

Facebook

Maryna Z. zmarła po brutalnym pobiciu. Była partnerka Tomasza: to mogłam być ja.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl