W niedzielę rano odwiedzający nekropolię w Radomiu usłyszeli miauczenie kota dochodzące spod płyty jednego z nagrobków. Natychmiast zareagowali, wzywając służby ratunkowe.
Trudna akcja w Radomiu. Kot był uwięziony w grobie
Właściciele grobu, którzy także pojawili się na miejscu, zgodzili się na jego otwarcie, ale okazało się, że sprawa nie jest taka prosta. Ponieważ wewnątrz znajdują się szczątki ludzkie, przy całej akcji musiał asystować Sanepid. Co prawda uchylono płytę, ale kot sam nie chciał skorzystać z możliwości odzyskania wolności, chowając się w jakimś kącie.
W poniedziałek rano, już w obecności Sanepidu, doszło do kolejnej próby uwolnienia zwierzęcia. Ponownie otwarto grób. Niestety, kot tym razem także nie pozwolił się złapać. Ratownicy postanowili więc zastawić specjalną pułapkę, tzw. żywołapkę. Akcja jest skomplikowana, ponieważ grób jest głęboki, kilkupiętrowy, a kondygnacje są przedzielone deskami.
Kilka dni temu grób został wyremontowany po tym, jak zniszczyło go drzewo. Prawdopodobnie podczas prac kot zakradł się i wśliznął do wnętrza. Potem zamknięto nagrobek, a żałosne miauczenie było słychać dopiero 1 listopada.
Do godz. 15.00 w poniedziałek niestety kota nie udało się odłowić. Akcja miała trwać do skutku.
Źródło: radioradom.pl
Radio Radom 87,7FM
Kot uwięziony w grobie na cmentarzu w Radomiu.
Radio Radom 87,7FM
Kot uwięziony w grobie na cmentarzu w Radomiu.
Radio Radom 87,7FM
Kot uwięziony w grobie na cmentarzu w Radomiu.
Radio Radom 87,7FM
Trwa akcja ratunkowa.
Radio Radom 87,7FM
Kot nie daje się złapać.
Radio Radom 87,7FM
Trwa akcja ratunkowa.
Radio Radom 87,7FM
Kot nie daje się złapać.
Radio Radom 87,7FM
Kot uwięziony w grobie na cmentarzu w Radomiu.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









