Home International Zaginięcie Emilii. Wróciliśmy do Darłowa: tylko mokre plakaty i tajemnica domków letniskowych

Zaginięcie Emilii. Wróciliśmy do Darłowa: tylko mokre plakaty i tajemnica domków letniskowych

0
2

Wciąż nie wiadomo, co stało się z 37-letnią Emilią Koprowską z Koszalina. Kobieta zaginęła 30 sierpnia w Darłowie, po kłótni z mężem. Teraz o wielkich poszukiwaniach, w które na początku września zaangażowano setki policjantów, ratowników morskich, drony i agencję detektywistyczną oraz wielu wolontariuszy, świadczą tylko moknące na deszczu, rozlepione przez jej rodzinę plakaty. Ludzie powoli zapominają o tym, co się stało, a miejsca, gdzie do tego doszło, świecą pustkami.

Czytaj też: Rolnik z Cisowa znalazł plecak

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zaginięcie Emilii Koprowskiej w Darłowie. Więcej pytań niż odpowiedzi

Dwa miesiące po zaginięciu Emilii ponownie postanowiliśmy odwiedzić miejsca związane z jej zaginięciem. Nasze zainteresowanie wzbudziły domki letniskowe. Dotarliśmy jednak nie tylko tam.

Miejscem, gdzie wszystko się zaczęło i w pobliżu którego po raz ostatni 37-latka była widziana, jest parking przy plaży we wschodniej części Darłówka. Latem jest on płatny i cały czas nadzorowany, jednak gdy Emilia zaparkowała tam auto, nikt już go nie pilnował. Było po sezonie. Teraz, na początku listopada, świeci on pustkami.

Słyszał pan o zaginionej Emilii Koprowskiej?

— pytamy jadącego ścieżką rowerową wzdłuż plaży starszego mężczyznę z Darłowa.

Panie, ja to się zajmuję wychowaniem wnuków i takie sprawy mnie nie interesują

— odpowiada zaskoczony.

Nieco więcej wie rowerzystka, którą zatrzymujemy. — Słyszałam, ale mnie to nie interesuje — mówi i jedzie dalej. — To pewnie zrobili źli ludzie — dorzuca na odchodne.

Mimo że jest południe i w miarę ładna pogoda, jak na tę porę roku, na plaży w oddali widać jedynie jedną osobę. Nawet nie ma z kim porozmawiać.

Czy przeszukano domki letniskowe w Darłowie?

Następnym punktem związanym z zaginięciem kobiety jest pole pomiędzy osiedlami domków letniskowych, na którym rolnik znalazł jej plecak. Wśród wielu lekkich domków, głównie holenderskich, trafiają się też solidniejsze konstrukcje. Tu jednak nikt nawet nie rozlepił plakatów.

Po godzinie chodzenia i jeżdżenia samochodem w poszukiwaniu jakichkolwiek osób dajemy sobie spokój i dzwonimy pod numer, który zobaczyliśmy w ogłoszeniu o sprzedaży przyczepy kempingowej. — Teraz to tam praktycznie już nikt nie mieszka. Większość właścicieli po wakacjach odcina prąd od swoich posesji i je zamyka aż do wiosny — twierdzi mężczyzna, który podnosi słuchawkę.

Twierdzi, że był tam jeszcze w czasie, gdy policja przeszukiwała ten teren, w tym jego działkę, ale nie wie, czy sprawdziła również domki i działki osób, które już wyjechały. Na to pytanie odpowiedzi szukamy u st. asp. Izabeli Sreberskiej, rzeczniczki policji w Koszalinie.

To są czynności operacyjne i takich informacji mediom nie udzielamy

— ucina.

Odpowiedź na pytanie, co z Emilią, znajduje się w domkach w Darłowie?

Patrząc na setki opuszczonych o tej porze roku domków letniskowych i wiedząc, że w ich pobliżu natrafiono na ostatni ślad po zaginionej 37-latce, rodzi się pytanie, czy w jednym z nich nie jest ukryta odpowiedź na to, co się z nią stało.

Po odpowiedź na pytanie, czy domki zostały przeszukane, kierujemy się również do detektyw Mai Rutkowski, żony Krzysztofa Rutkowskiego. Ich biuro od początku jest zaangażowane w poszukiwania.

Jako biuro detektywistyczne musimy działać w granicach obowiązującego prawa. Nie mamy uprawnień do samodzielnego wchodzenia na teren prywatny, w tym do domków letniskowych czy innych nieruchomości, bez wyraźnej zgody ich właścicieli. Właśnie dlatego tego typu miejsca pozostawiamy odpowiednim służbom, które mają stosowne uprawnienia do przeprowadzania kontroli i czynności na takich terenach

— mówi “Faktowi”.

I dodaje: naszym zadaniem jest przede wszystkim zbieranie informacji, weryfikowanie pojawiających się sygnałów oraz przekazywanie policji wszelkich ustaleń i ewentualnych podejrzeń, które mogą mieć znaczenie dla sprawy zaginięcia Emilii Koprowskiej. Nie oznacza to, że takie miejsca są przez nas pomijane, lecz że ich sprawdzenie musi odbywać się z poszanowaniem prawa i kompetencji odpowiednich służb. W tak poważnej sprawie bezpieczeństwo i dobro zaginionej są najważniejsze.

Czy zaginięcie Emilii Koprowskiej zostanie wyjaśnione?

Na zakończenie naszej wizyty w Darłowie wracamy na parking. Tam spotykamy naszego ostatniego rozmówcę, pana Grzegorza, który w pobliżu kupił apartament. Nie ukrywa, że sprawa go interesuje i był tu w czasie, gdy Emilia zaginęła.

Myślę, że poznamy odpowiedzi na pytania związane z zaginięciem tej pani, bo służby działają. Wydaje mi się jednak, że ona już nie żyje

— ocenia.

Tajemnica telefonu Emilii Koprowskiej

Mąż Emilii Koprowskiej przedstawił swoją wersję

/5

Gryń Przemysław / newspix.pl

W Darłowie w wielu miejscach można zobaczyć plakaty informujące o zaginięciu Emilii Koprowskiej.

/5

Gryń Przemysław / newspix.pl

Osiedla domków letniskowych, gdzie znaleziono plecak Emilii Koprowskiej, znajdują się niedaleko miejsca, gdzie ją widziano ostatni raz.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl