O tym, jak dotkliwe skutki ma tragedia dla krakowskich dorożkarzy, już wcześniej mówiło Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich. Prezes organizacji, Dorota Litwicka, przekazała, że wśród rannych znajdują się osoby walczące o życie.
— To straszna tragedia dla naszego środowiska. Ofiarami szaleńca zostali dziś dorożkarze i dorożkarki, ludzie, którzy jak co dzień przyjechali na Rynek Główny do pracy. Ucierpiało wiele naszych koleżanek i kolegów. Dwoje walczy o życie, kilkoro odniosło poważne obrażenia
— napisała Litwicka.
Krakowscy dorożkarze proszą o pomoc. Czworo z nich zostało rannych
Krakowscy dorożkarze zorganizowali zrzutkę dla swoich poszkodowanych przyjaciół. Według organizatorów przed rannymi są długie miesiące terapii, powrotu do sprawności i pomocy psychologicznej. Pieniądze ze zbiórki mają pokryć między innymi koszty specjalistycznego leczenia, zabiegów, leków, sprzętu medycznego oraz rehabilitacyjnego, a także opieki psychologicznej. Wsparcie ma również pomóc poszkodowanym i ich bliskim w czasie, gdy z powodu odniesionych obrażeń nie będą mogli wykonywać pracy.
“Wśród poszkodowanych są Basia, Marta, Agnieszka i Piotrek. To nie są dla nas obcy ludzie. To nasi przyjaciele, koledzy, ludzie, z którymi dzieliliśmy codzienność, radości i troski. Każde z tych imion należy do człowieka, który ma swoją historię, rodzinę, marzenia i plany na przyszłość” — czytamy w opisie zrzutki.
Ogromny wstrząs dla środowiska
Z relacji prezes stowarzyszenia wynika, że konie pracujące przy dorożkach nie doznały fizycznych obrażeń poza powierzchownymi ranami. Litwicka zaznaczyła jednak, że dla całego środowiska wydarzenie to oznacza ogromny wstrząs psychiczny.
— To dla nas, dla naszej dorożkarskiej rodziny największa tragedia w całym okresie pracy na Rynku
— zaznaczyła prezes stowarzyszenia, wyrażając solidarność z rodzinami wszystkich ofiar ataku.
Organizatorzy zbiórki zwrócili się do ludzi o solidarność oraz pomoc bez względu na poglądy i przekonania. Poprosili także o modlitwę za wszystkie ofiary tragedii oraz ich bliskich, a także o przekazywanie dalej informacji o prowadzonej zbiórce.
— Nie możemy cofnąć tego, co się wydarzyło, ale możemy sprawić, że nasi przyjaciele nie będą musieli mierzyć się z konsekwencjami tej tragedii samotnie
— podkreślili.
Atak na Rynku Głównym w Krakowie miał miejsce w sobotę 7 listopada. W strzelaninie śmierć poniosło sześć osób, natomiast 16 zostało rannych.
Źródło: PAP
Zamachowiec Michał Oksiński miał pozwolenie na AR-15. Ale to nie wszystko
Znany chirurg ratował zamachowca. “Nie ma znaczenia, kto jest kim”
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







