Wielkanocna dyskoteka w klubie Epoka w Kobylej Górze (woj. wielkopolskie) to już tradycja. Zjeżdżają się na nią ludzie z całej okolicy. Tak samo było w niedzielę, 5 kwietnia. Ludzie doskonale się bawili na parkiecie. — Właśnie miałem wejść za konsolę, żeby grać, gdy nagle zrobiło się zamieszanie, ludzie zaczęli uciekać z parkietu — mówi w rozmowie z “Faktem” Marcin Berski, właściciel klubu Epoka. Pół godziny po północy ktoś rozlał śmierdzącą i żrącą substancję odstraszającą dziki.
Paskudny atak na nastolatki w centrum miasta. Zero skruchy i jeszcze takie słowa
Środek na dziki na dyskotece
— Jedna dziewczyna została oblana tą substancją i ma poparzoną nogę, inny z uczestników dyskoteki przewrócił się na to i ma poparzone plecy, ręce i nogę — opowiada właściciel Epoki. Dwie osoby zostały zabrane do szpitala z objawami duszności. Impreza zakończyła się szybciej niż planowano. Właściciel klubu zdecydował, że nie odpuści chuliganowi. Wyznaczył 2 tys. zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy.
— Nie musiałem długo czekać, dostałem informacje, zdjęcia, a nawet profil osoby, która miała rozlać tę substancję. Jesteśmy na etapie zbierania nagrań m.in. z monitoringu, żeby przekazać wszystko policji. Sprawca musi ponieść konsekwencje — mówi Marcin Berski. — Nie mogę pozwolić na to, żeby ludzie nie czuli się w naszym klubie bezpieczni — dodaje.
Chuligański atak na dyskotece
Od feralnej imprezy minęło już trochę czasu. — Jak weszliśmy dzisiaj do klubu, to nadal śmierdzi tą substancją. To oburzające, że ktoś w ten sposób naraża ludzkie zdrowie — grzmi. Dlaczego ktoś rozlał silnie drażniącą ciecz na dyskotece w Kobylej Górze? — Mam nadzieję, że dowiemy się tego, jak już policja przesłucha sprawcę tego ataku — ma nadzieję Berski.
27-latka utknęła w pułapce. Naczelnik policji rzucił się w nocy w mokradła
Środki odstraszające dzikie zwierzęta są intensywne, a ich zapach może się utrzymywać przez bardzo długi czas. Przeznaczone są jedynie do stosowania na otwartej przestrzeni i z zachowaniem środków ostrożności. — Jako organizatorowi pozostaje tylko przeprosić za zaistniałą sytuację, mimo że nie mieliśmy na to wpływu — podkreśla właściciel Epoki.
Policjantowi puściły hamulce wobec 21-latki. Finał skandalu na komisariacie
/3
EPOKA/Facebook
Ktoś rozlał żrącą substancję na parkiecie dyskoteki. Właściciel lokalu zapowiada, że sprawca odpowie za atak.
/3
EPOKA/Facebook
Marcin Berski, właściciel klubu Epoka w Kobylej Górze.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl




