Czarny SUV utknął w Popradzie. Kilometr dalej odkryto dramatyczną prawdę

0
1

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 marca, około godz. 10. Ktoś zauważył w nurcie Popradu czarny samochód i powiadomił numer alarmowy 112. Początkowo wyglądało to tak, jakby auto zostało porzucone w rzece. W środku nie było nikogo, nie było też śladu kierowcy. Na miejsce natychmiast skierowano służby i rozpoczęła się akcja wydobywania pojazdu z Popradu.

Auto stało w wodzie. Było puste

Czarny SUV nie był całkowicie zatopiony. Przednia część tkwiła w nurcie, tylna była zanurzona mniej więcej do połowy. Auto stało kilka metrów od brzegu. Strażacy wydobyli je z wody przy użyciu lin i ciężkiego samochodu ratowniczego.

Służby rozpoczęły przeszukiwanie koryta rzeki i okolicznych zarośli. Nikt nie spodziewał się takiego finału.

— W trakcie przeszukania koryta rzeki, około kilometr dalej, już na terenie Starego Sącza, na wysepce ujawniono ciało 68-letniego mężczyzny. Ustalono, że jest to właściciel pojazdu — mówi “Faktowi” nadkom. Justyna Basiaga, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Wstępnie wykluczono udział osób trzecich

Ciało zostało zabezpieczone do sekcji. Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich. Śledczy wyjaśniają, w jaki sposób samochód znalazł się w rzece oraz jakie były dokładne okoliczności śmierci 68-latka. Postępowanie trwa.

Upadła 20 metrów w dół. Ratownicy walczyli o jej życie

Kolejna tragedia w ciągu miesiąca. Nie żyje 24-latek potrącony przez pociąg

Były więzień mówi o areszcie, w którym przebywa Bartosz G. Czy coś mu grozi?

/2

PSP Nowy Sącz

Samochód został wyłowiony z Popradu.

/2

PSP Nowy Sącz

Auto wyciągnęli z rzeki strażacy.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl