Dramatyczne losy dzieci w rodzinie zastępczej w Zgierzu. “Mojego Szymona też tam umieszczono”

0
1

Przypomnijmy, że w Zgierzu, w domu wynajmowanym przez Karolinę i Dawida F., mieszkało siedmioro dzieci w wieku od roku do 10 lat. Wraz z rodziną przebywał także ich 40-letni znajomy Tomasz z córką. Dzieci trafiły do pieczy zastępczej, ponieważ w ich rodzinnych domach doszło do poważnych problemów. Okazało się jednak, że powierzone w pieczę zastępczą dzieci, zamiast bezpieczeństwa, znalazły w Zgierzu piekło.

“Zabrali mi syna, bo popełniłam błąd”

Sytuacja w rodzinie zastępczej wyszła na jaw, dopiero po ujawnieniu nagrania, na którym widać, jak jeden z chłopców, 8-letni Fabian, stoi boso w piżamie na śniegu. Z ustaleń śledczych wynikało, że chłopczyk był regularnie karany przez opiekunów, m.in. poprzez klęczenie z rękami w górze czy stanie na mrozie bez ubrania. Śledczy postawili Karolinie F., Dawidowi F. i ich znajomemu Tomaszowi, zarzuty znęcania się nad dziećmi ze szczególnym okrucieństwem. Cała trójka trafiła do aresztu.

— Gdy się dowiedziałam, że mój syn był bity, karany za kuriozalne rzeczy, że kazano mu klęczeć z rękami do górki, wyrzucano na mróz, byłam w szoku — mówiła “Faktowi” pani Bibiana K (29 l.). ze Świętochłowic, matka Szymonka. — Gdy go odebrano tym ludziom, był cały w siniakach. Miał je na szyi, pod nosem, na rękach, sińce i zadrapania. Powiedział mi, że to “ciocia mu zrobiła”. Nie wiem, dlaczego katowali moje dziecko.

Szymon nie wrócił ze szkoły. Umieszczono go w pieczy zastępczej

Jak się okazuje, w rodzinie zastępczej F. był również 10-letni Szymon ze Świętochłowic. Do redakcji “Faktu” zgłosiła się jego matka Karolina Ch.

— Mój Szymon jest niepełnosprawny. Został mi odebrany 2 października 2024 r. Stało się to po incydencie w domu — relacjonuje w rozmowie z naszą dziennikarką. — Obudziłam go, żeby zdążył na busika do szkoły, a on wpadł w gniew i kopnął mnie w brzuch. W emocjach uderzyłam go w twarz. To był jeden, jedyny raz. Wiem, że popełniłam błąd. Ze szkoły już nie wrócił. Trafił najpierw do rodziny zastępczej w Świętochłowicach, a w maju ubiegłego roku do Zgierza do rodziny Karoliny i Dawida F. OPS w Świętochłowicach twierdził, że bliżej nie było dla niego miejsca — wspomina matka.

— Bardzo tego żałuję, że go uderzyłam, wywiązałam się ze wszystkich zaleceń, przeszłam program korekcyjno-edukacyjny, ukończyłam akademie rodzica, leczę się, pracuję, by go odzyskać moje dziecko i wszystko naprawić, ale wciąż mi to blokują — przekonuje pani Karolina.

Babcia Szymona widziała przemoc w rodzinie zastępczej

Matka pani Karoliny Ch. — Joanna Ch. (58 l.) mieszka z córką pod jednym dachem. Mówi, że 22 stycznia 2026 r. pojechała odwiedzić wnuka do Zgierza na Dzień Babci.

— Widziałam, jak jedno z dzieci, 4-letni Bartuś był zaniedbany, chodził w pełnej pieluszce. Bawił się samolocikiem na pilota, rzucił tym pilotem, a ta Karolina F. go uderzyła. To był szok, dzieci nam zabrano, bo moja córka raz podniosła rękę na syna, a tej matce zastępczej wolno? — pyta babcia Szymona. — Gdy zwróciłam jej uwagę, powiedziała mi “nie wtrącaj się”. Mój wnuk przytulił się do mnie i prosił “Babciu zabierz mnie stąd”, chciał coś powiedzieć, ale był zastraszony, tak mu łzy leciały.

“Karolina F. utrudniała mi kontakty z synem. Musiałam prosić rzecznika praw dziecka o pomoc”

Matka biologiczna Szymona ostatni raz widziała syna 7 grudnia 2025 r. w bawialni w Świętochłowicach. — Szymon próbował mi coś powiedzieć, miał siniaka na rączce, ale Karolina F. cały czas za nim chodziła. Potem zaczęła mi utrudniać kontakt z dzieckiem, ograniczała je. Bardzo mnie to niepokoiło i zwróciłam się o pomoc do Rzecznika Praw Dziecka w Warszawie — opowiada “Faktowi” pani Karolina. — Wtedy przywrócono mi kontakt telefoniczny z dzieckiem dwa razy w tygodniu. Rodzina zastępcza nie zgodziła się jednak na wideorozmowy ani na to, bym widywała moje dziecko osobiście. Karolina F. zaprzestała leczenia mojego syna u endokrynologa. Wiem, że na początku stycznia Szymon był w szpitalu z powodu skrętu jelit. Powinien dostawać specjalną dietę, a ona go karmiła fast foodami — twierdzi matka chłopca.

Matka dziecka umieszczonego w rodzinie zastępczej: im zależało tylko na pieniądzach

— Przyznałam się do moich błędów, ale nikt nie daje mi szansy, by dziecko wróciło do mnie. Słyszałam, że ta rodzina zastępcza miała negatywne opinie w innych powiatach. Dlaczego świętochłowicki OPS tego nie zauważył? Dali im status zawodowej rodziny zastępczej, a im zależało tylko na pieniądzach. Mój syn jest niepełnosprawny, więc za niego dostawali większe świadczenie. Tu chodziło o pieniądze, nie o miłość do dzieci — podkreśla matka Szymona.

Karolina Ch. zapewnia, że podjęła wszelkie możliwe kroki, by odzyskać dziecko. — Pracuję, podjęłam terapię, robię wszystko, by było dobrze. Za każdym razem otrzymuję odmowę, nawet jeśli chodzi o urlopowanie dziecka — dodaje.

O tym, co się wydarzyło w rodzinie zastępczej, dowiedziała się 13 lutego w piątek. — Usłyszałam, że syn został przeniesiony. Nie przypuszczałam, że doszło tam do takich dramatów. Mówili, że chodzi o to, bym miała bliżej do syna, a potem media ujawniły, co się działo w tym domu — wspomina Karolina Ch.

“Błagam o szansę, by syn wrócił do domu”

Matka 10-latka ma żal do koordynatorki z OPS-u w Świętochłowicach. — Zgłaszaliśmy jej nieprawidłowości, a ona wszystko bagatelizowała i pozwoliła umieścić syna w takiej patologicznej rodzinie — mówi Karolina Ch.

13 lutego, po aresztowaniu rodziców zastępczych, Karolina Ch. natychmiast złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Chorzowie, o powrót Szymona do domu. Dziecko przebywa w pieczy zastępczej już 16 miesięcy. Opisała w nim swoją poprawę, wykonała wszystkie zalecania, by naprawić swój błąd. “Nauczyłam się radzić z emocjami, zrozumiałam, jak ogromną krzywdę może zrobić dziecku nawet jednorazowy wybuch złości. Jestem gotowa współpracować z kuratorem i asystentem. Mój syn mnie potrzebuje, a ja chcę być jego rodzicem” — napisała w liście do sądu w Chorzowie. “Błagam o szansę, by udowodnić, że teraz dam radę” — podsumowuje.

“To ciocia mu zrobiła”. Matka i dziadek dręczonych dzieci, opowiadają o złej “rodzinie” ze Zgierza

Piekło w rodzinie zastępczej w Zgierzu. Oprawcy 8-latka za kratami. Nowe informacje

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl